> Edukacja prawna 2022 - artykuły tematyczne > Prawo do obrony koniecznej, a odpowiedzialność karna

Edukacja prawna 2022 - artykuły tematyczne

VI_marzec_Prawo do obrony koniecznej, a odpowiedzialność karna

21 marca 2022

Prawo do obrony koniecznej, a odpowiedzialność karna

Obrona konieczna jest najczęściej występującą w praktyce prawa karnego instytucją uchylającą odpowiedzialność karną czynu, który może wypełniać ustawowe znamiona przestępstwa. Mimo iż należy ona do podstawowych uprawnień przysługujących człowiekowi, to stosowanie jej w praktyce wywołuje wciąż ciągłe dyskusje i liczne kontrowersje. Przedmiotem żywego zainteresowania społecznego jest przede wszystkim zakres oraz sposób działań obronnych. O dynamiczności tej problematyki świadczy chociażby nawet ogromna liczba orzeczeń sądowych. Kwestia oceny zachowań uczestników zdarzeń (czynności sprawczych), w których może zaistnieć działanie w obronie koniecznej, przysparza wiele trudności niemal na każdym etapie postępowania organów ścigania oraz wymiaru sprawiedliwości. Każda sprawa jest bowiem odmienna, wymaga szczegółowej indywidualnej analizy okoliczności zdarzenia. Niewątpliwe zasady stosowania przedmiotowej instytucji podlegają ciągłym zmianom, które są wynikiem doświadczeń i ewolucji poglądów.

Pojęcie i istota obrony koniecznej
Polski „Kodeks karny” stawia obronę konieczną na czołowym miejscu wśród okoliczności wyłączających odpowiedzialność karną, tzw. kontratypy. Przez „kontratyp” należy rozumieć typową sytuację wyłączającą bezprawność kryminalną. Podczas gdy typ czynu zabronionego tworzy bezprawność kryminalną, to w tych wypadkach, gdy jest ona określona zbyt szeroko, kontratyp tę bezprawność uchyla. Czyn popełniony w warunkach kontratypu od początku jest pozbawiony cech bezprawności kryminalnej. Cechą charakterystyczną kontratypu jest kolizja dóbr. Powoływanie się na kontratypy jest niezbędne wówczas, gdy
w sytuacji kolizji dóbr jedno z nich musi zostać poświęcone, a działanie w ramach kontratypu realizuje znamiona czynu zabronionego.

Zgodnie z art. 25§1 k.k. „Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”. Zatem czyn podjęty w ramach obrony koniecznej nie jest przestępstwem, chociaż formalnie może wypełniać ustawowe znamiona czynu zabronionego, np. uszkodzenie ciała napastnika. Dla uznania dopuszczalności zastosowania omawianej instytucji w konkretnym stanie faktycznym, niezbędne jest łączne występowanie pięciu elementów; istnienie zamachu; bezpośredniość zamachu; bezprawność zamachu; zagrożenie zamachem jakiegokolwiek dobra chronionego prawem; współmierność sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu.

Zamach oznacza takie zachowanie się człowieka, które stwarza niebezpieczeństwo dla dobra chronionego prawem, np. kradzież czy rozbój. Może on również polegać na zaniechaniu naruszającym lub zagrażającym dobru prawnemu, co uzasadnia podjęcie działań obronnych. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego także agresja słowna zmierzająca do wywołania zmiany w świecie zewnętrznym określana jest mianem zamachu. Z powyższego wynika, iż omawiane pojęcie należy rozumieć szeroko. Nie można pojmować go ściśle semantycznie w znaczeniu mechanicznego „zamachnięcia się” na kogoś ani utożsamiać z najgwałtowniejszą postacią zamachu, jaką jest „napad”, choć niewątpliwie w praktyce te właśnie formy są bardzo częste. Bezpośredniość zamachu oznacza, że ma on stanowić konkretne oraz aktualne niebezpieczeństwo dla dobra chronionego prawem. Chodzi tutaj zatem o ustalenie stosunku czasowego pomiędzy zamachem a akcją obronną zmierzającą do jego odparcia. Inaczej mówiąc, chodzi o zakreślenie granic czasowych poprzez określenie punktu początkowego i końcowego zamachu bezpośredniego, wobec którego wolno podjąć akcję obronną. Ów związek czasowy pomiędzy zamachem a obroną powinien być rozumiany w ten sposób, że zamach bezpośredni trwa tak długo, jak długo zachowanie napastnika stwarza niebezpieczeństwo dla określonego dobra prawnego. Należy także podkreślić, iż cecha bezpośredniości występuje już wtedy, gdy z zachowania napastnika w konkretnej sytuacji jednoznacznie można wywnioskować, że przystępuje on do ataku na konkretne dobro prawne. Czas trwania zamachu nie musi się zatem pokrywać z czasem realizacji przez napastnika znamion czynu zabronionego. Schylenie się po kamień czy tez sięganie po nóż z ewidentnym zamiarem ich użycia już uprawnia do obrony przed zamachem rozumianym w takich sytuacjach jako bezpośredni.

Bezprawność zamachu występuje wtedy, gdy zachowanie agresora jest sprzeczne z obowiązującym porządkiem prawnym. Dotyczy to nie tylko sprzeczności z prawem karnym, ale także z prawem cywilnym, np. naruszenie posiadania czy też zaoranie cudzego gruntu. Należy bowiem zaznaczyć, że Kodeks cywilny także przewiduje instytucję obrony koniecznej w art. 423. Zamach musi być również rzeczywisty, tj. musi istnieć faktycznie a nie wyłącznie w świadomości atakowanego. Urojony zamach nie uprawnia do zastosowania obrony koniecznej. Obok zamachu, drugim zasadniczym elementem kontratypu obrony koniecznej jest sama obrona, czyli odparcie zamachu. Działanie obronne musi być skierowane wyłącznie przeciwko dobru napastnika, a ponadto musi być także motywowane odparciem zamachu, ponieważ przypadkowe uniemożliwienie zamachu, bez świadomości jego zaistnienia, nie może zostać uznane za obronę konieczną. Wreszcie obrona przed zamachem musi być konieczna. Oznacza to, że broniący się może używać wyłącznie środków i sposobów niezbędnych do odparcia zamachu, a sposób obrony powinien być współmierny do niebezpieczeństwa zamachu. Co za tym idzie, osoba zaatakowana nie może naruszać dobra napastnika w dużo większym stopniu niż jest to konieczne. W przeciwieństwie do stanu wyższej konieczności w instytucji obrony koniecznej nie obowiązuje zasada proporcji dóbr: zagrożonego zamachem
i naruszonego w wyniku jego odparcia. Kodeks karny nie wymaga, aby dobro zagrożone zamachem przedstawiało wartość większą niż dobro zaatakowane przez broniącego się. Natomiast wartość chronionego dobra powinna mieć wpływ na charakter środków podjętej obrony – im bardziej wartościowe jest dobro chronione, tym ostrzejsze środki obrony są dopuszczalne. Ustawodawca nie przewiduje również żadnych ograniczeń w stosunku do charakteru dobra podlegającego ochronie.

Pojęcie warunków obrony koniecznej
Przez warunki obrony koniecznej należy rozumieć zespół ustawowo określonych okoliczności, których zaistnienie kwalifikuje czy człowieka – formalnie naruszający ustawowe znamiona jakiegoś typu przestępstwa – w ramach tej instytucji, wyłączając możność uznania takiego czynu za karnie bezprawny. Skutek w postaci wyłączenia bezprawności oznacza legalizację, czyli prawny charakter czynu podjętego w obronie koniecznej.

Warunkami obrony koniecznej określonymi w art. 25§1 k.k. Zgodnie z jego treścią są to ; zamach na dobro chronione prawem, czyli jakiekolwiek dobro społeczne lub dobro jednostki; bezpośredni charakter zamachu; bezprawny charakter zamachu; odpieranie tego zamachu. Kolejnym warunkiem, który wynika bezpośrednio z samej istoty obrony koniecznej oraz z jej nazwy jest „konieczność” obrony. Niektórzy dodają jeszcze „naruszenie jakiegoś dobra napastnika”.

Wśród warunków obrony koniecznej należy również wymienić współmierność, a w zasadzie brak niewspółmierności sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu. Warunek ten wynika z art. 25§2 k.k.: „W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”. Zgodnie z powyższym przepisem zastosowanie niewspółmiernego sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu stanowi przekroczenie granic tej instytucji i jest przestępstwem. Przedmiotowy warunek może być ujmowany w sensie pozytywnym, czyli współmierność bądź w sensie negatywnym – brak niewspółmierności, co jednak nie zmienia jego charakteru.

Zamach na dobro chronione prawem
Zamach to takie zachowanie się człowieka, które stwarza niebezpieczeństwo dla dobra chronionego prawem. Bywa też ujmowany jako zachowanie, które godzi w dobro prawem chronione, stanowiąc przy tym niebezpieczeństwo zniszczenia tego dobra lub umniejszenia jego przydatności w obrocie społecznym. Zamach uprawniający do podjęcia działań obronnych musi pochodzić od człowieka. Nie można zatem powoływać się na instytucje obrony koniecznej w sytuacji, gdy niebezpieczeństwo zagraża ze strony sił przyrody lub też pochodzi od zwierzęcia. Wówczas można powoływać się na stan wyższej konieczności. Inaczej wygląda sytuacja, kiedy człowiek posłuży się zwierzęciem albo siłami przyrody jako narzędziem zamachu (np. szczucie człowieka psem), ponieważ w takim przypadku obrona konieczna jest w pełni dopuszczalna. Przez pojęcie zamachu rozumie się przede wszystkim działanie, czyli podejmowanie wszelkich czynności zmierzających do wywołania określonego skutku. Kontrowersyjne jest natomiast zagadnienie, czy może on przybierać formę zaniechania. Nie należy odrzucać możliwości przyjmowania zamachu tak w formie działania, jak i zaniechania. Warto przy tym zaznaczyć, że nie znajduje tutaj również uzasadnienia formułowanie różnego rodzaju zastrzeżeń czy ograniczeń w odniesieniu do zamachu przybierającego postać zaniechania. Skoro zamach mający postać działania jest bezprawny już wtedy, gdy narusza jakąkolwiek normę prawną, to brak jest podstaw, by w odniesieniu do zamachu z zaniechania odmawiać cechy bezprawności w takim przypadku. Ponadto definiując zamach w aspekcie warunków obrony koniecznej mamy na myśli bezprawne zachowanie stwarzające bezpośrednie niebezpieczeństwo dla dóbr prawnie chronionych. I właśnie to jest elementem uzasadniającym istnienie takiego kontratypu oraz przesądzającym o możliwości podjęcia działań zmierzających do ochrony tego zagrożonego dobra. Zatem w tym przypadku nie ma znaczenia kwestia formy zamachu.

Bezprawny i rzeczywisty charakter zamachu
Bezprawnością zachowania się godzącego w jakiekolwiek dobro chronione prawem. Wynika z tego, iż podmiotem zamachu może być wyłącznie człowiek, bowiem tylko jego czyny mogę być rozpatrywane w kategoriach prawności bądź bezprawności. Szczególna uwagę należy jednak zwrócić na takie zachowanie się człowieka, które wprawdzie narusza cudze dobro, ale jest zgodne z prawem. Chodzi tutaj o dwie sytuacje. Pierwsza dotyczy działania funkcjonariusza publicznego, np. funkcjonariusza Policji dokonującego przeszukania mieszkania, natomiast druga odnosi się do innych osób działających na podstawie przysługującego im prawa.

Zamach nie zostaje pozbawiony cechy bezprawności także wtedy, gdy został on wywołany niewłaściwym zachowaniem się napadniętego, np. jego złośliwością, chociażby nawet osoba dokonująca zamachu uważała się za sprowokowaną. Działania podjęte w celu odwzajemnienia doznanej krzywdy, gdy dalsze niebezpieczeństwo osobie zaatakowanej już nie zagraża, nie mieści się w granicach obrony koniecznej. Działania podjęte w celu odwzajemnienia doznanej krzywdy, gdy dalsze niebezpieczeństwo osobie zaatakowanej już nie zagraża, nie mieści się w granicach obrony koniecznej.

Zamach bezprawny uzasadniający omawianą instytucję musi być ponadto zamachem rzeczywistym, czyli zachodzącym w obiektywnej rzeczywistości, a nie tylko w subiektywnym wyobrażeniu ofiary podejmującej obronę. Tzw. zamach urojony, czyli istniejący jedynie w wyobraźni broniącego się, nie jest zamachem, gdyż nie wywołuje żadnego rzeczywistego niebezpieczeństwa. Należy go rozpatrywać zatem w kategoriach błędu, unormowanego w art. 29 k.k., a więc błędu co do okoliczności wyłączającej odpowiedzialność.

Nie chodzi wyłącznie o bezprawie kryminalne, w grę może wchodzić również m.in. bezprawie cywilne. Zamachem bezprawnym będzie także niestanowiący przestępstwa (z uwagi na brak winy) zamach ze strony nieletniego, niepoczytalnego czy działającego w błędzie. Nie są bezprawnymi zamachami czyny dokonywane w ramach okoliczności wyłączających bezprawność, czyli kontratypów; a zatem nie jest zamachem działanie np. w ramach obrony koniecznej, czy kontratypu stanu wyższej konieczności z art. 26 § 1 k.k.; w takich przypadkach napastnikowi nie przysługuje obrona konieczna przeciwko zachowaniu skierowanemu na jego dobro, chyba że przekroczone zostały granice kontratypu.

Bezpośredniość zamachu
Przez bezpośredniość zamachu należy rozumieć natychmiastowe niebezpieczeństwo grożące dobru prawnie chronionemu. Musi ono odznaczać się zdolnością do zniszczenia bądź uszkodzenia tego dobra. W tej sytuacji fundamentalne znaczenie ma ustalenie początkowego i końcowego punktu zamachu. Przedwczesne podjęcie działań zmierzających do odparcia zamachu nie uzasadnia uznania ich za dokonywane w obronie koniecznej. Natomiast podjęcie ich po zakończeniu zamachu lub kontynuowanie działań po jego ustaniu – stanowi obronę spóźnioną oraz podstawę do uznania przekroczenia jej granic. Wczesne rozpoczęcie odpierania zamachu powoduje pewne rozbieżności w doktrynie. Jest to kwestia trudna do jednoznacznego określenia z uwagi na ocenność chwili rozpoczęcia zamachu, w sytuacji kiedy zamachu jeszcze nie rozpoczęto, a z okoliczności zdarzenia wynika, iż nastąpi on w najbliższej chwili. Nie zawsze jest to oczywiste, bowiem zamach może w ogóle nie nastąpić, a wówczas odpieranie zamachu nie jest uzasadnione.

Zamach rozpoczyna się z chwilą, w której zachowanie sprawcy ukierunkowane na naruszenie dobra chronionego prawem jest tak zaawansowane, że brak jakiegokolwiek przeciwdziałania doprowadzi do istotnego niebezpieczeństwa dobra prawnego, przy czym o bezpośredniości zamachu przesądza zachowanie się atakującego w całym przebiegu zdarzenia, a nie wyłącznie fragment odnoszący się do momentu podjęcia akcji obronnej przez osobę zaatakowaną. Za bezpośredni atak można również uznać sytuację, kiedy na przykład napastnik sięga po broń lub posiadając ją w ręku, kieruje ją w stronę osoby napadniętej, gdy sięga po płytę chodnikową, kamień bądź inny przedmiot, którym zamierza uderzyć napadniętego lub gdy sięga po przedmiot, który zamierza skraść albo posiada go już w ręku.

Odpieranie zamachu – obrona
Odpieranie polega na zmuszaniu, przy użyciu siły, do odwrotu, wycofania się od zamachu. Umożliwia ono stosowanie wszelkich dostępnych środków, koniecznych do zmuszenia atakującego do odstąpienia bądź zaniechania kontynuowania zamachu. Działania takie mogą polegać zarówno na podejmowaniu czynności defensywnych, jak i ofensywnych. Wyraz temu stwierdza także istniejące orzecznictwo, według którego: „obrona konieczna
z natury rzeczy zawiera w sobie kompleks czynności zarówno obronnych, jak i zaczepnych, aktywnych”.

Napadnięty może kierować środki obronne zarówno przeciwko osobie napastnika, jak i jego dobrom, a także środkom, którymi się posługuje, np. zniszczyć broń, którą stosuje atakujący bądź zabić psa wykorzystywanego do ataku przez napastnika. W tym kontekście odpieranie zakłada narażenie lub naruszenie chronionych prawem dóbr napastnika, przedstawiających wartość większą niż dobro zaatakowane. osoba działająca w obronie koniecznej nie odpowiada za naruszenie dóbr napastnika. Polskie prawo, co do zasady, nie ogranicza tych dóbr, zatem w grę wchodzić może: naruszenie nietykalności cielesnej, uszkodzenie bądź zniszczenie przedmiotów, którymi posłużył się napastnik, uszkodzenie ciała napastnika lub spowodowanie rozstroju jego zdrowia, a nawet spowodowanie jego śmierci.

Zakres dóbr chronionych prawem
Dobro chronione prawem jest pojęciem dość pojemnym. Dawne systemy prawne ograniczały możliwość zastosowania obrony koniecznej jedynie przed najostrzejszymi formami zamachów – najczęściej w postaci napadów. Ograniczenia w tym zakresie ustanawiają także obecnie obowiązujące przepisy karne niektórych państw europejskich.

Aktualnie obowiązujące przepisy polskiego Kodeksu karnego nie wprowadzają jakichkolwiek ograniczeń jeżeli chodzi o zakres i rodzaj dóbr prawnych, których wolno bronić w drodze obrony koniecznej. Ich zakres jest szeroki i możliwa jest obrona każdego dobra znajdującego się pod ochroną prawa. W grę może zatem wchodzić zarówno bezpieczeństwo, niepodległość, konstytucyjny ustrój państwa, jak i wszelkie inne dobra publiczne, np. należące do państwa, organizacji o różnej strukturze, której przysługuje prawo własności oraz prywatne – własne i innych osób: życie, zdrowie, wolność, nietykalność, cześć, godność itp.

Granice obrony koniecznej
Samoistność, a subsydiarność obrony koniecznej. Samoistność omawianej instytucji oznacza, że odpieranie zamachu kosztem dobra napastnika posiada swoje usprawiedliwienie w samym bezprawnym oraz bezpośrednim zamachu na jakiekolwiek dobro prawnie chronione. Innymi słowy, przez samoistność rozumieć należy uprawnienie do czynnego odpierania zamachu, bez względu na to czy istniał jakikolwiek inny sposób jego uniknięcia. Jeżeli chodzi o subsydiarność obrony koniecznej, to w literaturze wyróżnia się subsydiarność pełną i ograniczoną. Pełna subsydiarność polega na tym, że odparcie zamachu kosztem dobra napastnika jest usprawiedliwione tylko wtedy, gdy nie było żadnego innego sposobu jego uniknięcia. Subsydiarność ograniczona wiąże się natomiast z sytuacją, kiedy nie istnieje inny racjonalny sposób uniknięcia skutków zamachu, który nie prowadziłby do pogorszenia sytuacji napadniętego
Współmierność obrony do niebezpieczeństwa zamachu.

Wprowadzenie wyraźnego sformułowania do Kodeksu karnego, że „sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu jest przekroczeniem granic obrony koniecznej”. Owo stwierdzenie przyczyniło się do znacznego sprecyzowania współmierności. Niewątpliwe jednym z czynników mających wpływ na stopień niebezpieczeństwa zamachu jest wartość dobra dotkniętego zamachem. Ponadto zwraca się uwagę również na siłę i środki zamachu; „waga zaatakowanego dobra rzutuje na stopień niebezpieczeństwa zamachu, a przez to i na charakter obrony. Im mniej ważne jest zaatakowane dobro, tym mniejszy jest stopień niebezpieczeństwa zamachu i tym mniej są dopuszczalne ostre środki obrony prowadzące do ciężkiego zranienia lub nawet śmierci”. Należy zwrócić uwagę na to, że niebezpieczeństwo zamachu wiąże się z wieloma czynnikami: charakterem i wartością dobra, w które godzi napastnik, właściwościami atakującego
i napadniętego, sytuacją psychiczną broniącego się, natężeniem ataku, okolicznościami jego zajścia oraz jego dynamicznym przebiegiem, który może zmniejszać bądź potęgować zagrożenie.

Przekroczenie granic obrony koniecznej i jego konsekwencje
Działanie w obronie koniecznej mające na celu odparcie bezprawnego, bezpośredniego zamachu na dobro prawne jest legalne, jeżeli mieści się w jej granicach. Czynności przekraczające te granice są zatem czynem bezprawnym i jeśli wypełniają znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary, stanowią przestępstwo – uprzywilejowane w zakresie sankcji. Aby można mówić o przekroczeniu granic obrony koniecznej, zaistnieć muszą warunki tej instytucji, które osoba odpierająca zamach świadomie przekracza, np. niewspółczesnym odpieraniem zamachu bądź nadmiarem obrony. Nie można mówić także o obronie koniecznej i o przekroczeniu jej granic w sytuacji, gdy nie ma bezprawnego i bezpośredniego ataku na dobro prawne oraz woli odparcia zamachu. Również subiektywne wrażenie napaści, sprzeczne z rzeczywistością, nie zapewnia działaniom sprawcy cech obrony koniecznej, ponieważ przekroczenie jej granic następuje wyłącznie przy rzeczywistej obronie koniecznej. Natomiast przy obronie urojonej, nieistniejącej – nie może zachodzić. Taka sytuacja rozpatrywana jest na płaszczyźnie błędu.

Niewspółmierność sposobu obrony w stosunku do niebezpieczeństwa, należy zaznaczyć na samym początku, iż w tym przypadku oceny należy dokonać zawsze po gruntownej analizie okoliczności danego zdarzenia. W doktrynie zastosowanie sposobu obrony niewspółmiernego do niebezpieczeństwa zamachu określa się ekscesem intensywnym. Natomiast odpieranie zamachu przedwcześnie bądź w sposób spóźniony, czyli przekraczający w czasie istnienie zamachu – ekscesem ekstensywnym.

Eksces intensywny polega na zastosowaniu takiego sposobu obrony, który jest rażąco niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu albo istnieje rażąca dysproporcja dóbr napadniętego oraz napastnika. Inaczej mówiąc, przez brak współmierności rozumie się nadmiar obrony w stosunku do charakteru oraz stopnia niebezpieczeństwa zamachu, czyli działanie rażąco przekraczające konieczność odparcia zamachu, zarówno pod względem sposobu obrony, jak i stosowanych środków. Eksces intensywny wiąże się z zastosowaniem siły obrony przekraczającej potrzebę odparcia zamachu, przy równoczesnym odpieraniu zbyt ostrymi środkami dobra przedstawiającego niską wartość. Przez eksces intensywny rozumie się także naruszenie wymogów wynikających ze znamienia konieczności obrony, której wykonywanie skutkuje nadmiernym naruszeniem dobra napastnika.

Eksces ekstensywny polega na obronie przedwczesnej, kiedy zamach nie wszedł jeszcze w fazę bezpośredniości, lub spóźnionej – gdy bezpośrednie zagrożenie zamachem ustało, a odpierający kontynuował nadal czynności podjęte w czasie zamachu. Podkreślić trzeba, iż z ekscesem ekstensywnym mamy do czynienia wyłącznie wtedy, gdy istnieje związek przyczynowo – sytuacyjny podjętych bądź kontynuowanych działań z bezprawnym zamachem.

Podkreślić należy, iż przekroczenie granic obrony koniecznej musi uwzględniać wszelkie reali sprawy. Biorąc pod uwagę dyrektywy umiarkowania oraz skuteczności obrony, trzeba podzielić dominujące w doktrynie stanowisko, że przekroczenie granic obrony koniecznej ma miejsce w sytuacji rażącej niewspółmierności sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu oraz szczególnej dysproporcji kolidujących dóbr, zwłaszcza w przypadku umyślnego godzenia w dobro wykazujące wartość wyższą, przy obronie dobra mającego wartość zdecydowanie mniejszą. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż w obronie koniecznej można, co do zasady, użyć każdego dostępnego środka w celu odparcia bezprawnego i bezpośredniego ataku na życie, przy czym środek ten oraz sposób obrony muszą być zastosowane w granicach konieczności. Użycie niebezpiecznego narzędzia nie może być uznane za przekroczenie granic omawianej instytucji, jeśli broniący się nie dysponował mniej niebezpiecznym, lecz równie skutecznym środkiem obrony, a z przebiegu zajścia, szczególnie z przewagi atakującego wynika, że zamach zagrażał życiu bądź zdrowiu napadniętego. Ponadto Sąd Najwyższy podkreśla, że przekroczenie granic obrony koniecznej musi być zawinione – sprawca musi mieć świadomość i musi godzić się na to, iż używa nadmiernego środka obrony, albo że podjęte przez niego czynności są niewspółmierne do napadu.

Przestępstwo popełnione nawet z przekroczeniem granic obrony koniecznej jest przestępstwem innym niż takie, które nie posiada żadnego związku z omawianą instytucją. To pierwsze zazwyczaj ma niższy, czasami wręcz znikomy stopień społecznej szkodliwości. Trzeba zatem przychylić się do stanowiska, że jeśli obrona przekracza granice konieczności, to i tak nie można traktować jej identycznie jak zwykłego przestępstwa, ponieważ prawo uwzględnia również stan emocjonalny napadniętego, także wówczas gdy działa on niewspółcześnie.

Przekroczenie granic obrony koniecznej w wyniku strachu lub wzburzenia
Art. 25§3 k.k. przewiduje obligatoryjne odstąpienie od wymierzenia kary w sytuacji, gdy przekroczenie granic obrony koniecznej nastąpiło w wyniku strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Przepis ten stanowi niewątpliwe uprzywilejowanie osoby napadniętej, zapewniając jej legalne odpieranie zamachu, nawet w sytuacji przekroczenia granic omawianej instytucji. Powyższe unormowanie, poprawiło z jednej strony sytuację pokrzywdzonego, natomiast z drugiej – wprowadziło mnóstwo kontrowersji co do charakteru prawnego owej regulacji oraz spowodowało spore trudności w praktyce, w szczególności w zakresie rozróżnienia sytuacji określonej w § 2 i 3 k.k.233 W przytoczonym powyżej artykule określono szczególny przypadek obrony koniecznej, której granice przekroczono. Mimo iż istnieją pewne zastrzeżenia co do tej kwestii, to jednak niewątpliwie przypadek ten, jak zresztą każde działanie z przekroczeniem granic omawianej instytucji, stanowi przestępstwo, ale o stopniu winy maksymalnie zbliżonym do znikomości. Dodatkowo potwierdza to sformułowanie, iż sąd jest zobligowany do odstąpienia od wymierzenia kary. Warunkiem zastosowania art. 25§3 k.k. jest zaistnienie strachu bądź wzburzenia, które muszą być spowodowane okolicznościami zamachu oraz stanowić przyczynę przekroczenia obrony koniecznej, przy czym wszystkie te przesłanki mają wystąpić łącznie. Sytuacje niespełniające powyższych warunków, a w których nastąpiło przekroczenie granic omawianej instytucji, nie stwarzają obligatoryjnej podstawy do odstąpienia od wymierzenia kary. Po wejściu w życie znowelizowanego §3 mogą wyłącznie stanowić fakultatywna podstawę do nadzwyczajnego złagodzenia kary bądź odstąpienia od jej orzeczenia.

Przechodząc do definicji wzburzenia, należy przyjąć, iż jest to stan podniecenia, zdenerwowania, podrażnienia, niepokój, jak również odruch protestu, sprzeciwu, wybuchu gniewu, skutkujące ograniczeniem kontrolującej funkcji rozumu. Przez strach rozumie się natomiast emocje odzwierciedlające stan zagrożenia, tj. lęk, obawa, panika, przerażenie. Wzburzenie oraz strach powodują zawężenie świadomości i ograniczenie odbioru informacji docierających z zewnątrz. Orzecznictwo podkreśla, że przy ustalaniu czy strach bądź wzburzenie były usprawiedliwione okolicznościami zamachu, trzeba opierać się na kryteriach obiektywnych. Doktryna natomiast podnosi, aby przy ustalaniu stanu wzburzenia lub strachu uwzględniać również właściwości osoby broniącej się: jej wiek, sprawność fizyczną oraz szczególne okoliczności zamachu. Warto w tym momencie wspomnieć o współistnieniu strachu lub wzburzenia i gniewu, czyli emocji, które ciężko od siebie oddzielić. W tej sytuacji nie powinno stanowić przeszkód stosowanie art. 25§3 k.k., jednak pod warunkiem, iż strach i wzburzenie usprawiedliwione okolicznościami zamachu mają pozycję dominującą w przeżyciach psychicznych napadniętego. Problemem jest natomiast stosowanie przywileju zawartego w art. 25§3 k.k. do obu rodzajów ekscesu w obronie koniecznej.

Podsumowując trzeba podkreślić, że przekroczenie granic obrony koniecznej jest przestępstwem. Art. 25§3 k.k. nie zamyka jednak sądowi drogi do oceny, iż przekroczenie granic omawianej instytucji cechuje znikomy stopień społecznej szkodliwości i do umorzenia postępowania na podstawie art. 414§1 k.p.k. w zw. z art. 17§1 k.p.k. w zw. z art. 1§2 k.k.

Nadzwyczajne złagodzenie kary
Nadzwyczajne złagodzenie kary polega na wymierzeniu kary łagodniejszej niż przewidują to ramy sankcji za określone przestępstwo albo na orzeczeniu kary łagodniejszej rodzajowo od przewidzianej w sankcji za dane przestępstwo. Artykuł 60§6 i 7 k.k. szczegółowo określa zasady nadzwyczajnego złagodzenia kary. Stosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary nie ma charakteru obligatoryjnego. Jest jedynie możliwe i w pełni zależy od uznania sądu, który przy jej orzekaniu kieruje się dyrektywami zawartymi w art. 53 k.k. i artykułach następnych.

Kodeks karny nie wylicza wszystkich przesłanek dających podstawę do zastosowania powyższej instytucji, ale wskazuje przykładowo na:
• młodocianych, jeśli przemawiają za tym okoliczności wskazane w art. 54 k.k.;
• postawę sprawcy, w szczególności jeżeli czynił on starania o naprawienie szkody lub jej zapobieżenie;
• poniesienie przez sprawcę przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższego poważnego uszczerbku w związku z popełnionym przestępstwem;
• pojednanie się pokrzywdzonego ze sprawcą, jeśli szkoda została naprawiona albo pokrzywdzony i sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody;
• oraz inne uzasadnione wypadki, gdy nawet najniższa kara przewidziana za określone przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa.

Jeżeli chodzi o obronę konieczną, to sądy stosują co do zasady nadzwyczajne złagodzenie kary w przypadku przekroczenia jej granic, łagodząc karę. Niezastosowanie tej instytucji zalicza się do śladowych wyjątków, w szczególności, jeżeli występują okoliczności drastyczne, wiążące się ze sposobem działania bądź osoba sprawcy, np. gdy oskarżony był uprzednio karany, prowadził pasożytniczy tryb życia oraz dopuścił się zbrodni będąc w stanie nietrzeźwości. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24 czerwca 1974 roku podkreślił, że zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary w sytuacji przekroczenia granic obrony koniecznej jest możliwe, ale nie jest jednak obowiązkowe i powinno nastąpić wtedy; gdy przemawia za tym: osobowość sprawcy, jego życie przed popełnieniem przestępstwa, stopień przekroczenia granic obrony koniecznej, skutki tego przekroczenia, okoliczności w jakich do niego doszło, zwłaszcza jeżeli ich całokształt nakazywałby uznać, iż nawet najniższa kara przewidziana za określone przestępstwo byłaby w tym wypadku niewspółmiernie surowa.

W innym wyroku Sąd Najwyższy przyjmuje, że sąd „może również wymierzyć karę przy przekroczeniu granic obrony koniecznej w pełnym wymiarze ustawowym przewidzianym za dane przestępstwo (…)”, lecz w każdym przypadku „(…) zobowiązany jest rozważyć wszelkie elementy przedmiotowe i podmiotowe sprawy”. Interesujący w tej kwestii jest także wyrok Sądu Najwyższego dotyczący kary za zabójstwo popełnione przy przekroczeniu granic obrony koniecznej. Sąd Najwyższy uznał, iż w tej sytuacji kara powinna mieć na względzie przede wszystkim cele zapobiegawcze i wychowawcze w odniesieniu do sprawcy czynu oraz uzasadnia konieczność kompleksowego rozważania okoliczności, w jakich doszło do przekroczenia granic omawianej instytucji, a także uwzględnienia właściwości osobistych sprawcy mających wpływ na to, że sprawca w określonym stopniu przekroczył te granice.

Niższy stopień społecznej szkodliwości czynu popełnionego przy przekroczeniu granic obrony koniecznej w stosunku do przestępstwa bez ich przekroczenia, wynika głównie z wyjątkowej sytuacji emocjonalnej, w jakiej znalazła się osoba odpierająca bezprawny, bezpośredni zamach. W momencie zamachu – często gwałtownego oraz drastycznego, ciężko opanować swe emocje i zachować racjonalne myślenie co do właściwego sposobu obrony, czy też wyboru środków, które uczyniłyby obronę umiarkowaną, niewyrządzającą napastnikowi zbyt dużej szkody. Z tego wynika, że wszelkie okoliczności dotyczące zarówno ataku, jak i obrony mają wpływ na ocenę stopnia winy oraz szkodliwości społecznej czynu przekraczającego granice omawianej instytucji. Nie ma podstaw do automatycznego przesądzania o znikomej społecznej szkodliwości czynu popełnionego z przekroczeniem granic obrony koniecznej, ponieważ każda sprawa wymaga szczegółowej analizy, zaś związek czynu z pozytywnie ocenianym społecznie kontratypem nie może pozostać bez rozpatrzenia.
Reasumując trzeba podkreślić, że w sprawach dotyczących obrony koniecznej fundamentalne znaczenie w praktyce powinno mieć niebudzące żadnych wątpliwości przyznanie się oskarżonego do winy, w zakresie przekroczenia granic omawianej instytucji. Na uwadze trzeba mieć jednak późniejsze ewentualne wyjaśnienia oskarżonego.

Odstąpienie od wymierzenia kary
W art. 25 § 2 KK. również przewiduje odstąpienie od wymierzenia kary jako instytucję sądowego wymiaru kary. Sąd, orzekając, potępia czyn oraz jego sprawcę, jednocześnie stwierdzając niecelowość zastosowania jakiegokolwiek środka represji karnej. Dla jasności, sąd nie uniewinnia sprawcy, a odstępując od wymierzenia kary musi wcześniej ustalić, że popełnił on przestępstwo oraz zobowiązany jest do oznaczenia kwalifikacji i istoty przekroczenia granic obrony koniecznej. W przedstawionej sytuacji sąd ustala winę sprawcy, stwierdza popełnienie danego przestępstwa, lecz odstępuje od wymierzenia kary. Sąd nie jest oczywiście zobowiązany do podjęcia takiej decyzji, gdyż zależy ona od jego uznania, przy przestrzeganiu dyrektyw zawartych w art. 53 i 54 k.k. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2002 roku wymaga się, aby ocena powyższych przesłanek opierała się na kryteriach obiektywnych.

Podkreślić trzeba, że uregulowana w art. 25 k.k. postać odstąpienia od wymienia kary, zwana też sędziowskim darowaniem kary, bądź też sądowym p różni się od innych tego typu instytucji, ujętych zarówno w części ogólnej Kodeksu karnego – np. art. 17, jak i części szczególnej (np. art. 131), zawierających klauzulę niekaralności danego czynu z mocy samego prawa. Ta natomiast uzależniona jest wyłącznie od uznania sądu. Generalnie odstąpienie od wymierzenia kary może polegać na całkowitej rezygnacji z zastosowania represji karnej, ale też na rezygnacji z orzeczenia wyłącznie kary i zastosowaniu środków karnych. Ponadto Kodeks karny przewiduje również możliwość równoczesnego odstąpienia od orzeczenia środka karnego, nawet wtedy, gdy jego wymierzenie jest obligatoryjne. Jeżeli chodzi o obronę konieczną, to zdaniem Sądu Najwyższego, odstąpienie od wymierzenia kary w przypadku przekroczenia granic tej instytucji powinno mieć miejsce w sytuacji, gdy stopień tego przekroczenia jest nikły lub niewielki, szczególnie kiedy występują okoliczności łagodzące oraz związane nie tylko z właściwościami sprawcy, ale też z zamachem pochodzącym ze strony pokrzywdzonego – np. jego uporczywość w atakowaniu późniejszego sprawcy, czy również to, że późniejszy pokrzywdzony w przeszłości dopuszczał się ataków na napastnika. Uzasadnić takie stanowisko można przede wszystkim niskim stopniem winy sprawcy, niewielką szkodliwością czynu oraz brakiem potrzeby realizowania celów zapobiegawczo wychowawczych względem sprawcy. Warto też zwrócić uwagę na stanowisko doktryny, która przyjmuje, że w sytuacji, kiedy sąd nie dostrzega podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia kary bądź odstąpienia od jej wymierzenia, zasadą powinna być konieczność szukania możliwości zastosowania instytucji warunkowego zawieszenia wykonywania kary wobec sprawcy przekraczającego granice obrony koniecznej, ponieważ działa on przecież w interesie społecznym, na rzecz porządku prawnego oraz w celu ochrony dóbr prawnych. Podsumowując należy przyznać, że obserwacje praktyki świadczą o stosunkowo rzadkim zastosowaniu przez sądy odstąpienia od wymierzenia kary, także w przypadku przekroczenia granic obrony koniecznej. Regułą jest niemal stosowanie instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary.

Konkluzja
Podsumowując, należy podkreślić, iż ważne jest stałe pogłębianie przepisów normujących instytucję „obrony koniecznej”, zwłaszcza warunków, które muszą być spełnione, by stosować skutecznie obronę konieczną oraz poszerzać znajomość obowiązujących zasad przy jej wykonywaniu, aby korzystając z przyznanego każdej osobie uprawnienia do obrony dóbr prawnych, nie przekraczając oznaczonych granic, nie wyrządzić nadmiernej szkody napastnikowi oraz nie ponosić z tego powodu konsekwencji. Istotne jest to głównie dla podmiotów stosujących prawo. Wobec powyższego należy stwierdzić, iż w przyszłości prawdopodobnie będzie można obserwować dalszy rozwój instytucji obrony koniecznej. Problematyka jej dotycząca, ze względu na swój rozbudowany i różnorodny charakter, będzie także wymagać dalszego prowadzenia analiz i interpretacji, którą niewątpliwe na bieżąco kształtuję orzecznictwo i doktryna.

Podoba Ci się to, co robimy?

Wspieraj Stowarzyszenie SURSUM CORDA przez wpłaty online. Dzięki Tobie możemy czynić dobro każdego dnia! 

×
Skip to content