
Pomóż - wpłaty online:

newsletter
Otrzymaliśmy Nagrodę Kryształy Soli - dla najlepszej organizacji pozarządowej w Woje- wództwie Małopolskim, w kategorii polityka społeczna
ZIARNKO GORCZYCY za wyzwalanie dobra w ludziach, za profesjona- lizm i uczciwość, usta- nawianie wysokich standardów w pracy org. pozarządowych


| |
Rzecz o PRAWDZIWYM św. MIKOŁAJU... Chyba każdy z nas pamięta, jak dla niego ważne było, gdy okazywało się, że św. Mikołaj wczytał się w list i przyniósł faktycznie to, o czym marzyliśmy. Bo tak działają PRAWDZIWE MIKOŁAJE. Nie dzielą się tym co im zbywa, nie dają przypadkowych lub - co gorsze - wysłużonych i zbędnych już rzeczy. PRAWDZIWY MIKOŁAJ wie co jest w sercu dziecka. Wie i spełnia to, co wie. A wtedy dziecko nie ma już wątpliwości: PRAWDZIWY MIKOŁAJ istnieje i JA jestem dla niego WAŻNY! Bo MIKOŁAJ to prawdziwy przyjaciel dzieci. Właśnie za to kochamy MIKOŁAJA - że on wie, i że spełnia nasze marzenia. Wtedy szczęśliwe jest dziecko i radość gości też w sercu MIKOŁAJA. Czy zostaniesz więc PRAWDZIWYM ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM ?
Jak spełnić marzenie konkretnego dziecka?
- Kliknij na baner powyżej, przeczytaj listy do św. Mikołaja i wybierz ten, który chciałbyś zrealizować.
- Jeśli dokonałeś wyboru, nie martw się jeśli nie możesz spełnić wszystkich życzeń dziecka, wybierz te które możesz i chcesz. Zapytaj przyjaciół lub członków rodziny, być może będą chcieli się przyłączyć i razem spełnicie wszystkie marzenia dziecka.
- Napisz do nas maila na adres brat-siostra@sc.org.pl lub zadzwoń 18 44 11 994 (pon.-pt. 8.00-19.00) i powiedz co i któremu z naszych podopiecznych chciałbyś podarować. W treści maila lub podczas rozmowy telefonicznej podaj swoje imię i nazwisko (chcemy wiedzieć jak nazywa się św. Mikołaj, bo wtedy można podziękować :)
- Wybrany prezent dostarcz do nas do biura (ul. Lwowska 11, 33-300 Nowy Sącz) lub wyślij, by dotarł do dnia 8 grudnia. Pracujemy od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8:00 – 19:00.
Program „Starszy Brat - Starsza Siostra” to prosty pomysł na indywidualną pomoc dzieciom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, których dzieciństwo jest smutne, a szanse na dobry start w życie mocno ograniczone. Wolontariusz („Starszy Brat lub Siostra”) staje się dla dziecka swoistym „przyszywanym rodzeństwem”, przychodzi do niego do domu. Wytwarza się między nimi pozytywna więź. Wolontariusz staje się opiekunem i przewodnikiem (na co najmniej rok), pomaga dziecku w nauce, dostarcza pozytywnych wzorców zachowania, uczy zdrowego stylu życia.
W ten sposób realnie wpływamy na poprawę funkcjonowania dziecka i dajemy to, do czego każde dziecko ma prawo - szczęśliwe dzieciństwo: z dobrymi wspomnieniami, radością, pozytywnymi wzorcami, poczuciem własnej wartości, możliwością rozwijania pasji i zainteresowań, sukcesem w szkole przy wsparciu życzliwej osoby, z którą można porozmawiać na wszelkie tematy.
Z pamiętników naszych wolontariuszy:
"...Przyniosłam Ani grę wypożyczoną na grupie wsparcia. Polegała na odgadywaniu zagadek Brzechwy o warzywach i owocach. Zabawa bardzo podobała się jej, bo wykorzystywała zarówno refleks, jak i umiejętność skupienia. Do gry przyłączyli się również inni członkowie rodziny, co, wydaje mi się, bardzo Anię ucieszyło."
"...Ta matma nawet nieźle mi wypadła! Stosuję metodę: godzinka (lub półtora) nauki, a potem mamy czas dla siebie." "...Karolcia mało mówi o sobie, a ja nie pytam na siłę. Wciąż chyba za dużo chyba gadam i robię z siebie klauna. Ale za to dostałam buzi na pożegnanie. Pomyślałam sobie: "O kurcze!"."
"...Ja znowu uczyłam go, że nie powinno się czytać od dołu, ale od samej góry. Krzysiu na to: "Spróbuję o tym pamiętać! Ja do tej pory zawsze czytałem wszystko od dołu."
"...Na spacerze wreszcie zaznajomiłam się z okolicą. Darek pokazał mi domy wszystkich swoich kolegów - odwiedziliśmy nawet jego wujka! Mimo tego, że byłam już zmęczona dzisiejszymi zajęciami na uczelni - dałam się namówić na przejażdżkę rowerami. Było bardzo przyjemnie."
"...Wykorzystałam małe karteczki, które ze sobą przyniosłam i zrobiliśmy powtórkę ze słówek angielskich w formie quizu. Bartek stwierdził, że mu się to bardzo podoba - szybko nauczył się nowych słówek, nie miał problemów z wymową ani pisownią (jak na III klasę)."
"...Dzisiejsze spotkanie wyglądało zupełnie inaczej niż pozostałe. Przez godzinę siedziałyśmy z Gosią na ławce przed jej szkołą i rozmawiałyśmy o minionym tygodniu. Kolejne 1,5 godziny spędziłam jako ...widz przedstawienia zorganizowanego przez klasę Gosi z okazji Dnia Mam. Gosia mówiła 2 krótkie wierszyki. Całe przedstawienie było ciekawe i zabawne, choć śmiesznie się czułam siedząc między mamami."
"...Dzisiaj zajęłyśmy się szkołą, a przede wszystkim rozwiązywaniem zadań z matematyki. Ania robiła początkowo dużo błędów, ale po rozwiązaniu kilkunastu przykładów zrozumiała, jak należy je rozwiązywać. Na osłodzenie szkolnej atmosfery wybrałyśmy się na galaretki do coctail-baru."
"...Potem były ćwiczenia z ortografii i dyktando - tak "na świeżo". Na koniec malowałyśmy nasze gliniane kwiatki. Samo malowanie bardzo się spodobało Angelice, więc malowałyśmy jeszcze na kartkach."
"...Czytanie - od dzisiaj zabieramy się do tego solidnie! Dzisiaj były trzy bajki: "Pan Hilary", "Na Wyspach Bergamutach" i "Entliczek Pentliczek". Ta druga bardzo się Agnieszce spodobała i dlatego zgodziła się na zadanie nauczyć się czytać ją płynnie."
"...Początkowo niezbyt chętnie chciała się uczyć, twierdząc, że szkoda naszego wspólnego czasu, ale w sumie poświęciłyśmy na naukę prawie godzinę. Później było wielkie malowanie..."
|