> Aktualności > „Poczta Obiadowa” przynosi więcej niż obiad – historia seniorki, która oszukała przeznaczenie

Aktualności

Przynosimy wiecej

31 stycznia 2025

„Poczta Obiadowa” przynosi więcej niż obiad – historia seniorki, która oszukała przeznaczenie

Jedną z beneficjentek programu Stowarzyszenia Sursum Corda i Fundacji Biedronka jest pani Krystyna – księgowa z Powiatu Nowosądeckiego, która z powodu nagłej choroby musiała zrezygnować z pracy, i z osoby pomagającej innym stała się potrzebującą. Dwa razy usłyszała, że ma raka, a ze śpiączki miała się nigdy nie wybudzić. Nie posiada bliskiej rodziny, ale oswoiła samotność. Trudno uwierzyć, że mimo przeciwności losu, seniorka nadal patrzy na życie przez różowe okulary.  

Pani Krystyna ma 74 lata, ale wygląda na znacznie młodszą osobę. Gdyby nie balkonik, nie zauważyłabym, że zmaga się z poważnymi dolegliwościami, o których później mi opowie. To pewnie dlatego, że jest uśmiechnięta, na nic nie narzeka, a do życia podchodzi z optymizmem. Ze względu na trudną sytuację finansową, samotność, stan zdrowia i podeszły wiek znalazła się wśród 150 seniorów z terenu Nowego Sącza, Grybowa, Starego Sącza i najbliższych okolic, którzy przez 12 miesięcy otrzymują trzy razy w tygodniu gotowy obiad.  Program, który jest kontynuacją edycji pilotażowej (wówczas pomocą było objętych 30 seniorów), jest finansowany przez Fundację Biedronki, a realizowany przez Stowarzyszenie Sursum Corda. 

Pani Krystyna zaprasza mnie do pokoju dziennego - proponuje fotel, a sama siada na krześle obrotowym – jest wyższe, więc łatwiej z niego wstać. Mamy porozmawiać o tym, jak „Poczta Obiadowa” zmieniła jej życie. Naturalnie nasuwa się więc pierwsze pytanie:

- Czy smakują Pani otrzymywane obiady?

Seniorka ze szczerością w głosie odpowiada, że posiłki są bardzo dobre, świeże i różnorodne. Uwielbia pierogi, a te z owocami, kapustą lub mięsem, są w menu „Poczty Obiadowej” co tydzień.

Te obiady to jest dla mnie bardzo duża wyręka. Jestem z nich bardzo zadowolona, bo są pyszne i trzy dni nie muszę myśleć, co mam zrobić do jedzenia mówi z wdzięcznością i podkreśla, że ma większy problem niż tylko wymyślenie potraw.

Najtrudniejsze jest dla niej długie stanie przy kuchni – nawet o balkoniku, jest męczące i powoduje ból.

Jeśli się dobrze czuję, to sobie coś upichcę w sobotę, żeby mieć do poniedziałku. Zostaje mi jeszcze czwartek, bo obiady dostaję we wtorki, środy i piątki wylicza seniorka.

W gorsze dni, kiedy ciało odmawia posłuszeństwa, Pani Krystyna otwiera wałówkę w słoikach od siostry lub korzysta z pomocy małżeństwa mieszkającego za ścianą.

Obydwoje dobrze gotują i chętnie dzielą się ze mną swoim posiłkiem. Sąsiadka robi mi też codzienne zakupy. Ja samodzielnie nigdzie nie wychodzę, tylko przed dom, także bez niej to nie wiem skąd bym miała produkty na śniadanie czy obiad - mówi z wdzięcznością seniorka i dodaje, że od śmierci rodziców mieszka sama, bo jest niezamężna i nie ma dzieci.

Dlatego wszystkim problemom musi sprostać głównie na własną rękę. W trudniejszych momentach pomoc oferuje też siostra i jej dzieci.

- Każdy z nich ma swoją rodzinę, są zajęci pracą, swoim życiem, ale jeśli poproszę to nigdy mi nie odmówią. Dawidek, mój siostrzeniec nieraz pyta: Ciocieńka, co ci potrzeba? – dodaje z uśmiechem seniorka.

Dalszą rozmowę przerywa nam dzwonek do drzwi.

- O jest! wykrzykuje radośnie pani Krystyna i powoli wstaje, by otworzyć.

Na myśli ma oczywiście kuriera „Poczty Obiadowej”, który zwykle ok. godziny 10.00 przywozi seniorce jeszcze ciepłe dwa dania. Pośpiesznie chwytam za aparat, by uchwycić moment przekazania posiłku.

Tylko bez twarzy, bo by klisza pękła! śmieje się dostawca widząc, że robię zdjęcie.

Wszyscy zamieniamy kilka zdań, a przed wyjściem, na dowód dostarczenia obiadu, mężczyzna skanuje jeszcze kod QR przyklejony na lodówce.

Dobrego dnia! I do zobaczeniajutro o tej samej porze! dodaje kurier i śpieszy do pozostałych seniorów.

 

Bardzo sympatyczny pan. Chociaż nie ma czasu, bo przecież jest w pracy, to nigdy nie odejdzie bez słowa – chwali kuriera pani Krystyna i dodaje, że darzy go dużym zaufaniem. – Od początku do mnie przyjeżdża. Jak akurat jestem przed domem, to nawet nie muszę za nim wchodzić, bo drzwi są otwarte więc sam zanosi obiad, kładzie na stole, robi zdjęcie koduopowiada seniorka i spogląda z ciekawością na pakunek.Już się patrzę co tu jest dzisiaj na obiad. Zupa pieczarkowa? Jak się nie mylę, bo w tych okularach ja nie przeczytammówi i podaje mi pudełka.Z makaronem – dopowiadam. A na drugie ziemniaki, udziec pieczony i surówka z kapusty kiszonej.

Widać, że kobieta cieszy się na taki obiad i dodaje, że porcja jest wystarczająca, a nawet za duża.  

Wracamy do pokoju, a pani Krystyna siadając powolutku na krześle zaczyna opowiadać: 

- Jeszcze do niedawna żyło mi się bardzo dobrze, nie miałam większych problemów. Po tym jak przeszłam na wcześniejszą emeryturę, jeszcze sobie dorabiałam w biurze rachunkowym, a później założyłam własne. Prowadziłam je przez 13 lat, do ostatniego dnia przed nagłą chorobą wyjaśnia i wspomina zdarzenie z marca 2023 roku.

W przeddzień swoich imienin, bardzo źle się poczuła. Zastrzyk zrobiony przez załogę karetki pogotowia nie wystarczył. Pani Krystyna zdążyła jeszcze zadzwonić po siostrę mieszkającą za miastem, a o tym co dalej się z nią działo, dowiedziała się dużo później. Straciła przytomność, rodzina zawiozła ją do szpitala, a tam zapadła w śpiączkę. Na OIOMie jej stan był tak poważny, że lekarz uprzedził bliskich, by szykowali się na najgorsze. Ale po miesiącu pani Krystyna wybudziła się. Musiała od nowa nauczyć się chodzić, ale żyje, za co jest bardzo wdzięczna i nie zamierza się poddawać.

- Jak mnie nie chciał Bozia na górze, to niech mi teraz pomaga, żebym mogła żyć mówi z wielkim uśmiechem pani Krystyna i dodaje, że nie chce czekać z założonymi rękami na cud. – Marzenia dobra rzecz, ja chciałabym chodzić, ale to nierealne. Dlatego szukam informacji o programach, z których mogę skorzystać, żeby było mi trochę lżej wyjaśnia seniorka i dodaje, że do „Poczty Obiadowej” zgłosiła się sama. Pani Gosia koordynatorka ze Stowarzyszenia już mnie po głosie poznaje! Tyle razy już dzwoniłam, żeby odmówić posiłek przyznaje moja rozmówczyni i wylicza, że od maja do grudnia już 8 razy była w szpitalu na badaniach lub krótki pobyt.

 

Przeszła siedem oddziałów i nawet lekarze byli w szoku, że przyjmuje 25 tabletek dziennie! Pani Krystyna oprócz złamanego kręgosłupa, na który leczy się od lat, boryka się od niedawna z wysoką anemią, której przyczyna nie jest jeszcze ustalona. Podejrzewano, że może to być objaw złośliwego nowotworu układu krwiotwórczego (tzw. szpiczak), ale na szczęście zostało to wykluczone. Seniorka usłyszała też, że ma nowotwór lewej nerki, ale i tej diagnozy nie potwierdzono.

Mnie to nie przerażało, bo ja myślę pozytywnie. Co ma być to będzie. Ważne jest dzisiaj, a co będzie jutro to się okaże. Nie martwię się na zapasmówi z uśmiechem Pani Krystyna.

Jej historia pokazuje, jak silna wola i optymizm mogą pomóc przetrwać nawet najtrudniejsze chwile. Mimo licznych przeciwności losu, pani Krystyna nie poddaje się, walczy o swój lepszy byt i w otoczeniu dobrych ludzi, stara się doceniać każdy dzień.  

______________________________________________________

fundacja-biedronki-02

Fundacja Biedronki została powołana w kwietniu 2020 roku. Fundacja podejmuje inicjatywy na rzecz przeciwdziałania ubóstwu, niedożywieniu, samotności i wykluczeniu społecznemu osób starszych. Rozwija w partnerstwie z innymi organizacjami pomocowymi programy takie jak „Na codzienne zakupy” czy „Karta Dobra”. W ich ramach, potrzebujące osoby starsze otrzymują przedpłaconą kartę na zakupy do sklepów Biedronka. Fundacja współpracuje również z Kołami Gospodyń Wiejskich i razem z nimi prowadzi program „Danie Wspólnych Chwil”, w którym samotni seniorzy z terenów wiejskich zapraszani są na posiłki przy wspólnym stole. Fundacja reaguje również na sytuacje kryzysowe – prowadziła m.in. projekt pomocy w czasie pandemii i na rzecz uchodźców z Ukrainy. Fundacja przeznaczyła na programy społeczne ponad 160 mln złotych (status na grudzień 2023).

Podoba Ci się to, co robimy?

Wspieraj Stowarzyszenie SURSUM CORDA przez wpłaty online. Dzięki Tobie możemy czynić dobro każdego dnia! 

Niepoprawny numer telefonu
Wiadomość została wysłana na twój nr.
Dziękujemy za pomoc.
×
Przejdź do treści