> Podopieczni > Renata Maciaś
rmacias_021

Renata Maciaś

Jestem Renata. Do 25 roku życia wszystko układało się bardzo dobrze. Wyszłam za mąż, urodziłam dwie wspaniałe córeczki, razem z mężem budowaliśmy dom. Pewnego dnia zdarzył się wypadek, który wszystko zmienił. Wracałam z córką od lekarza. Na ostrym zakręcie auto wpadło w poślizg. Trafiłam do szpitala z niedotlenieniem mózgu w bardzo ciężkim stanie. Uratowano mi życie, ale do dziś jestem w 100% zależna od innych. Wymagam nieustannej pomocy i codziennej, kosztownej rehabilitacji. Wszyscy czekają na cud i mój powrót do zdrowia. Szczególnie córki, którym babcia zastępuje mamę. Pomożesz?

 

Renata Maciaś - ur. 1982 r.
Niedowład pnia mózgu, niedowład czterokończynowy
Wojakowa,
woj. małopolskie
KRS 00000 20 382
Cel szczegółowy:
5142 Renata Maciaś

Więcej o mnie

Renata pochodzi ze wsi Wojakowa. Do 25 roku życia była szczęśliwą mężatką i mamą dwóch córeczek. Jak każdy człowiek, miała marzenia i plany na przyszłość. Jej największe marzenie związane było z zamieszkaniem w nowym domu, który wraz z mężem Andrzejem zaczęli budować. Zajmowała się córkami i pracowała. Wiodła spokojne i poukładane życie.

Dzień 30 lipca 2007 roku sprawił, że dotychczasowe marzenia i plany stanęły pod znakiem zapytania. Był chłodny, deszczowy dzień. Renata wraz z młodszą córeczką (wówczas 3 miesiące) i siostrą wracały z Czchowa, gdzie jeździły na comiesięczne badanie z córką Anią. Na ostrym zakręcie, w miejscowości Wytrzyszczka, samochód wpadł w poślizg i uderzył w nadjeżdżający z przeciwnej strony inny samochód. Karetka przyjechała błyskawicznie. Już w karetce udzielono jej natychmiastowej pomocy, jednak nastąpiło częściowe niedotlenienie mózgu. Renata została przyjęta na Odział Intensywnej Terapii Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie. Tam dowiedzieliśmy się wszystkiego: ciężki uraz czaszkowo-mózgowy, stan wegetatywny, niewydolność krążeniowo-oddechowa, tracheostomia, gastrostomia. Po przyjęciu na oddział określono jej stan jako bardzo ciężki. Na oddziale intensywnej terapii Renata przebywała do 10 września 2007 roku, po czym przeniesiono ją na oddział neurochirurgii  tamtejszego szpitala. Jej stan określono wówczas jako średnio-ciężki, przytomna, bez kontaktu logicznego, w stanie wegetatywnym. Na oddziale poddano ją rehabilitacji, która trwała do 28 września 2007 roku, a następnie bez znaczącej poprawy wypisano do domu.

Od tamtej pory do dnia dzisiejszego Renata przebywa w domu otoczona opieką rodziny i przyjaciół – wymaga nieustannej pomocy przez 24 godziny na dobę. Jest rehabilitowana codziennie, po godzinie, przez prywatnego rehabilitanta (miesięczny koszt rehabilitacji to ok. 1200 złotych, co jest olbrzymim obciążeniem dla rodziny). Zajęcia mogą być prowadzone tylko w domu, bo żeby transportować Renatę potrzebna jest za każdym razem karetka, co powoduje dalsze koszty.

Sporo kosztów pochłania także standardowe leczenie. Dodatkowo wkrótce planowane jest założenie pompy baklofenowej na rozluźnienie mięśni, co jest bardzo kosztownym zabiegiem.

Wszyscy z nadzieją czekamy na jej powrót do zdrowia, a przynajmniej na częściowe usprawnienie i możliwość nawiązania kontaktu słownego (tę rehabilitację dopiero trzeba rozpocząć). Najbardziej jednak mamy potrzebują córki: Ania i Madzia. Codziennie pytają „Kiedy mamusia będzie zdrowa”? Dlatego wspólnie z rodziną Renaty ośmielamy się prosić Was o pomoc i wsparcie.

Przekaż 1%

1proc_white

W deklaracji PIT wpisz nasz nr KRS 00000 20382
W polu "Cel szczegółowy" dopisz "5142 Renata Maciaś"

Darowizna dla podopiecznego

skarbonka

Wpłać darowiznę: Stowarzyszenie Sursum Corda
26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
Tytuł płatności: "5142 Renata Maciaś"


Dla wpłacających z zagranicy: Stowarzyszenie Sursum Corda
Kod SWIFT/BIC: POLU PLPR
PL26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
Tytuł płatności: "5142 Renata Maciaś"

×
Skip to content