> Podopieczni > Ewa Zalejska
e.zalejska

Ewa Zalejska

Moja historia jest jedną, jakich wiele. Kilka sekund czyjejś nieuwagi diametralnie zmieniło moje życie. W wypadku samochodowym straciłam lewe podudzie, które zostało zmiażdżone i oderwane. Rozłupane kolano - amputowano. Obecnie poruszam się o kulach. Wiem, że „miarą wartości człowieka nie jest ilość kończyn”. Codziennie wytrwale ćwiczę. Gdy tylko stanę na nogi, wrócę do ukochanej szkoły. Proszę o wsparcie w pozyskaniu funduszy na leczenie, rehabilitację i zakup protezy, które umożliwią mi powrót do dawnej aktywności. Wszystkim Darczyńcom serdecznie dziękuję.

 

Ewa Zalejska - ur. 1965 r.
Amputacja na poziomie uda (lewa noga)
Przebieczany,
woj. małopolskie
KRS 00000 20 382
Cel szczegółowy:
5962 Ewa Zalejska

Więcej o mnie

25 lipca 2020 roku wracając z urlopu uległa ciężkiemu wypadkowi komunikacyjnemu. Z przeciwległego pasa drogi zjechał kierowca, który zasnął za kierownicą. Dziś już wiadomo, że miał guza mózgu, który spowodował kilkusekundowy ucisk, pozbawiając go świadomości. W wyniku wypadku Ewa straciła lewą nogę, która została zmiażdżona i oderwana. Rozłupane kolano amputowano w bydgoskim szpitalu, gdzie przebywała 3 tygodnie. Przerwana tętnica spowodowała wykrwawienie, w wyniku którego przeszła agonię. Odniosła inne urazy: złamanie lewej ręki, kości kulszowej miednicy, czwartego kręgu odcinka lędźwiowego. Ewa miała stłuczone serce, nie mogła samodzielnie oddychać. Lekarze określają ocalenie jako niewiarygodne, gdyż parametry życiowe miała tak niskie, że nie dawały szans na przeżycie.  Mimo to żyje. Serce nie stanęło, mózg pozostał dotleniony.

Dobry Bóg dał mi drugie życie, które choć będzie inne, pozwoli mi nadal czerpać radość z otaczającego mnie świata. Mąż również został w tym wypadku mocno poszkodowany i nadal walczy o swoją nogę – mówi Ewa.

Każdego dnia zmierza się ze swą niepełnosprawnością, która spadła tak nagle. Porusza się o kulach, czasem korzysta z balonika. Wiele czynności, które kiedyś wykonywała szybko i sprawnie jest teraz poza możliwościami, czasem z trudem je wykonuje.  Kilkakrotnie przewróciła się tracąc równowagę lub zapominając, że nie ma nogi. Mimo, iż posiada prawo jazdy i samochód, nie może z niego korzystać, gdyż pojazd ma mechaniczną skrzynię biegów. Mąż także jest w takiej sytuacji.

Obecnie zdani jesteśmy na pomoc innych osób (np. zakupy, wyjazdy na wizyty kontrolne, rehabilitację, komisje lekarskie, itp.). Trudność sprawia mi poruszanie się po schodach, których w naszym domu jest wiele i po spadzistym terenie, jaki jest na mojej posesji. Niemal na każdym kroku dostrzegam bariery architektoniczne. To co kiedyś było proste, łatwe, bezproblemowe, stanowi dziś duże utrudnienie – dodaje Ewa

Do chwili wypadku, przez 35 lat, pracowała w szkole podstawowej jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, oligofrenopedagog ( praca indywidualna z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie), instruktor nauki gry w szachy. Zawsze zajmowała się artystycznym życiem szkoły, prowadziła koło teatralne i plastyczne. Praca zawodowa była pasją życiową, podobnie jak piesze wędrówki, podróże po kraju, miłość do górskich szlaków. Zawsze prowadziła aktywny styl życia: pływała, jeździła na rowerze i na nartach, biegała, ćwiczyła, opiekowała się wnukami. Lubiła muzykę, taniec, krzątanie po domu. Opiekowała się rodzicami, którzy mają ponad 80 lat. Okrutny los pozbawił tego, co kochała najbardziej. Kilka sekund czyjejś nieświadomości zdecydowało o życiu.

Ciężko jest mi się pogodzić z tą sytuacją. Miewam stany depresyjne, czasem płaczę, śpię, by zapomnieć o wypadku i jego konsekwencjach. Szybko się męczę, obciążając prawą nogę i biodro. Mimo dramatycznych przeżyć staram się być tą samą mamą, babcią, siostrą i córką. Tą sama Ewą…Uśmiecham się, czasem żartuję i mimo wszystko próbuję myśleć pozytywnie, z nadzieją i ufnością, że kiedyś szczęście znów do mnie powróci – dodaje Ewa.

Aktualnie najważniejszą potrzebą jest zakup dobrej protezy, która przybliży do aktywności sprzed wypadku i pozwoli wrócić do aktywności zawodowej. Ewa pragnie wrócić do ukochanej szkoły we wrześniu 2021 r., do uczniów, którzy czekają. Chce zakupić taką protezę, by umożliwiła dalszą pracę zawodową i możliwość wykonywania czynności sprzed wypadku. Wkrótce Ewę czeka długa, kosztowna rehabilitacja, uciążliwa nauka chodu o protezie, częste dojazdy do Krakowa. Po zaprotegowaniu chciałaby zakupić samochód z automatyczną skrzynią biegów, by być niezależną od innych osób i móc samodzielnie “zwieźć się” do lekarza, czy urzędu.

Prosimy o wsparcie Ewy! Prosimy o przekazanie 1% podatku!

Przekaż 1%

1proc_white

W deklaracji PIT wpisz nasz nr KRS 00000 20382
W polu "Cel szczegółowy" dopisz "5962 Ewa Zalejska"

Darowizna dla podopiecznego

skarbonka

Wpłać darowiznę: Stowarzyszenie Sursum Corda
26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
Tytuł płatności: "5962 Ewa Zalejska"


Dla wpłacających z zagranicy: Stowarzyszenie Sursum Corda
Kod SWIFT/BIC: POLU PLPR
PL26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
Tytuł płatności: "5962 Ewa Zalejska"

×