> Podopieczni > Anna Szafraniec
02

Anna Szafraniec

To miał być wymarzony urlop w Finlandii. Chwila beztroski, nieuwagi, feralny zbieg okoliczności i omal nie utonęłam. Wyciągnięto mnie z wody, przywrócono akcję serca, uratowano życie, ale ze skutkami wypadku i niedotlenienia mózgu zmagam się do dzisiaj. Wszystkiego muszę uczyć się od nowa: oddychania, połykania, mówienia. Wypadek odebrał mi sprawność, ale na szczęście nie straciłam wiary w siebie, którą umacniają rodzina i przyjaciele. Mozolna, kosztowna rehabilitacja przynosi efekty. Jest nadzieja, że kiedyś znów będę mogła cieszyć się pełnią życia.

 

Anna Szafraniec - ur. 1981 r.
Niepełnosprawność po wypadku i niedotlenieniu mózgu
Nowy Sącz,
woj. małopolskie
KRS 00000 20 382
Cel szczegółowy:
5018 Anna Szafraniec

Więcej o mnie

Ania od dziecka uchodziła za gadułę. Znakiem rozpoznawalnym był piękny uśmiech i pomocna dłoń. Znajomi wiedzieli, że Ania to wesoła, radosna i pełna pasji osoba. Zarażona pasją wędkowania, często wyjeżdżała na ryby. W 2010 roku wraz ze swoim chłopakiem, zaplanowali wyjazd do Finlandii, gdzie są sławne łowiska ryb. Bardzo cieszyli się na ten wyjazd. Jednak ten wymarzony wypad, który miał być realizacją pasji i miłości do przyrody, okazał się tragicznym w skutkach.

Podczas pięknego dnia, Ania poszła popływać w jeziorze. Wtedy zdarzył się ten niefortunny wypadek. Ania zaczęła się topić. Pomoc przybyła bardzo szybko. Helikopterem została przetransportowana do szpitala w miejscowości Oulu, gdzie znajdowała się pod profesjonalną opieką. Mimo tego, lekarze postawili druzgocącą diagnozę: niedotlenienie mózgu. I wtedy zaczął się koszmar.

NFZ bardzo długo zwlekał z decyzją o transporcie Ani do domu. Finowie sfinansowali powrót specjalistycznym samolotem do Polski, którym do podjęcia działa wystarczyła jedynie Europejska Karta Zdrowia.

Po powrocie do kraju, Ania przebywała na Oddziale Intensywnej Terapii, a następnie na Oddziale Wewnętrznym nowosądeckiego szpitala. Stan fizyczny zaczął się poprawiać i wtedy przyszedł kryzys, brzmiał jak wyrok: gronkowiec, który zagrażał jej życiu. W efekcie, monitorowanie funkcji życiowych, respirator i śpiączka farmakologiczna. Po tygodniu Ania wyszła ze śpiączki farmakologicznej i zaczęła mozolną rehabilitację. Odżywianie sondą żołądkową i pierwsza radość: Ania je łyżeczką. Pod koniec października Ania została wypisana ze szpitala.

Tylko systematyczna i intensywna rehabilitacja jest jedyną drogą do sprawności. Ania spędziła 4-tygodniowy turnus rehabilitacyjny na oddziale rehabilitacyjnym w Rzeszowie. Jednak to był początek starań o odzyskanie sprawności. Ania cały czas ćwiczy pod okiem rehabilitanta, co wiąże się z wielkimi wydatkami. Do tego dochodzą jeszcze koszty leków, badań czy też materiałów higienicznych.

Wspólnie możemy sprawić, żeby Ania dostała swoją szansę. Szansę na odzyskanie sprawności i samodzielności. Pomożesz?

Przekaż 1%

1proc_white

W deklaracji PIT wpisz nasz nr KRS 00000 20382
W polu "Cel szczegółowy" dopisz "5018 Anna Szafraniec"

Możesz wspierać dobre rzeczy

Wesprzyj projekty Stowarzyszenia SURSUM CORDA przez wpłaty online. Każda przekazana w ten sposób złotówka to wiele szans dla naszych podopiecznych.

×