> Podopieczni > Aneta Kierat
27042691_1962444097118884_1079533128_n

Aneta Kierat

Wiem, że marzenia się spełniają. Gdy kilka lat temu spadłam z dużej wysokości i usłyszałam od lekarzy, że mogę nigdy nie stanąć na nogi, zmartwiłam się tylko na chwilę. Postanowiłam, że nie poddam się łatwo. Przecież tak bardzo lubię tańczyć. Przecież tak bardzo chciałabym być mamą… To marzenie spełniło się. Mam cudowną córeczkę i męża. Mam dla kogo walczyć o powrót do sprawności, więc będę walczyć do skutku. Pierwsze kroki z pomocą balkonika już udało mi się postawić. Będą następne jeśli nie braknie ludzi, którzy zechcą mi pomóc. Jeszcze zatańczę! Obiecuję!

 

Aneta Kierat - ur. 1987 r.
Uraz kręgosłupa
Świętochłowice,
woj. małopolskie
KRS 00000 20 382
Cel szczegółowy:
5015 Aneta Kierat

Więcej o mnie

Aneta udowadnia, że nie ma rzeczy niemożliwych. Tuż po wypadku mówiono jej, że nie będzie mogła chodzić. A jednak chodzi. Wymaga jeszcze pomocy rehabilitanta, bo mięśnie są zbyt słabe, jeszcze nie wszystkie działają, ale stojąc przy balkoniku stawia kroki coraz pewniej, coraz szybciej.

W 2012 roku gdy sięgała po pościel suszącą się za oknem, spadła z drugiego piętra. Miała wówczas 25 lat. W szpitalu w Piekarach Śląskich, lekarze postawili diagnozę: kręgosłup złamany w czterech miejscach, połamane żebra, przebite płuco, złamana kość potyliczna. Złamanie kręgosłupa spowodowało uszkodzenia w rdzeniu kręgowym. Dlatego zamiast tańczyć, co było niegdyś jej pasją, porusza się na wózku inwalidzkim.

–  Jestem pewna, że znów będę mogła tańczyć – mówi jak zwykle uśmiechnięta.

Dba aby codziennie poświęcać czas na rehabilitację, udowadniając, że osoba niepełnosprawna może być w pełni zaradna. Wychowuje ukochaną córeczkę, zajmuje się mieszkaniem, marzy o prawie jazdy i możliwości samodzielnego dojeżdżania na rehabilitację w Bielsku Białej. Tam właśnie, w ośrodku „Gałuszka & Romanowski” postawiła pierwsze po wypadku kroki. Jest nadzieja, że będzie chodziła coraz lepiej, pod warunkiem, że nie braknie pieniędzy. To jej największe zmartwienie.

Najpilniejszą inwestycją jest zakup nowego wózka inwalidzkiego, dzięki któremu będzie mogła realizować swoje marzenia dotyczące walki o powrót sprawności. Wózek, którego Aneta w tej chwili używa jest już mocno sfatygowany. Koszt tego typu sprzętu to kilkanaście tysięcy złotych. Bez wsparcia życzliwych ludzi, dzielna, młoda mama nie udźwignie takiego wydatku.
Pięknie prosimy o pomoc!

Przekaż 1%

1proc_white

W deklaracji PIT wpisz nasz nr KRS 00000 20382
W polu "Cel szczegółowy" dopisz "5015 Aneta Kierat"

Darowizna dla podopiecznego

skarbonka

Wpłać darowiznę: Stowarzyszenie Sursum Corda
26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
Tytuł płatności: "5015 Aneta Kierat"


Dla wpłacających z zagranicy: Stowarzyszenie Sursum Corda
Kod SWIFT/BIC: POLU PLPR
PL26 8805 0009 0018 7596 2000 0080
Tytuł płatności: "5015 Aneta Kierat"

×