Ta witryna używa cookies. Zamknij
Na RatunekWolontariatWypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjegoFESTYN RODZINNY - oferta animacyjna dla dzieciŚlub z sercem
KRS 0000020382


Nasz profil na Naszej Klasie


Pomóż - wpłaty online:
Płatności.pl




newsletter


Kryszta-y Soli Otrzymaliśmy Nagrodę Kryształy Soli - dla najlepszej organizacji pozarządowej w Woje- wództwie Małopolskim, w kategorii polityka społeczna
Ziarnko Gorczycy ZIARNKO GORCZYCY za wyzwalanie dobra w ludziach, za profesjona- lizm i uczciwość, usta- nawianie wysokich standardów w pracy org. pozarządowych
Amicus HominumAMICUS HOMINUM dla Małgosi Wróbel za projekt „Chata”


Strona zgodna ze standardem XHTML 1.0 Transitional

 

KONRADEK TOKARCZYK (ur. 2008r.)

Konradek ma bardzo kruche kości i tyle radości w małym serduszku, że mógłby nią obdzielić sto innych dzieciaków. Urodził się z bardzo ciężką nieuleczalną chorobą – wrodzoną łamliwością kości.
 
Lekarze uprzedzali rodziców, że życie chłopczyka jest tak samo kruche jak jego szkielet, szykowali ich na najgorsze. Ale mały Konrad okazał się silniejszy niż choroba. Wbrew rokowaniom przeżył i jest dziś bardzo rezolutnym, żwawym i ogromnie wesołym przedszkolakiem z głową pełną marzeń. Rodzice postanowili zrobić wszystko, aby ich skarb mógł kiedyś samodzielnie chodzić. Dzięki pomocy życzliwych ludzi, którzy pomogli zebrać pieniądze na nowatorską terapię, Konrad przeszedł w Berlinie dwie operacje  wszczepienia w nogi wzmacniających prętów teleskopowych. Próbuje już ostrożnie chodzić przy balkoniku i jest najszczęśliwszym pięciolatkiem pod słońcem.
 
Zainspirowany swoimi przeżyciami, mimo bólu jaki musi znosić, mocno postanowił sobie, że kiedyś sam zostanie lekarzem i będzie pomagał ludziom wracać do zdrowia.
 
Aby wzmocnić Konradkowe nóżki po dwóch operacjach potrzebna jest teraz intensywna rehabilitacja pod okiem fachowców. Jeśli nadal nie braknie dobrych ludzi gotowych pomagać i kibicować Konradkowi – na pewno postawi pierwsze samodzielne kroki.
 
- To jest teraz nasz najważniejszy cel – mówi jego mama.
 


Tak było...

5 września 2008 roku przyszedł na świat w N.Sączu mały KONRADEK TOKARCZYK. Niestety, urodził się z bardzo ciężką, nieuleczalną chorobą.
Mimo, że wcześniej rodzice wiedzieli że będzie chory (lekarz podejrzewał jednak całkiem inną chorobę), to słowa które usłyszeli po porodzie poraziły ich - OSTEOGENESIS IMPERFECTA (Wrodzona Łamliwość Kości). Nikt z rodziny wcześniej nie chorował na taką chorobę genetyczną.

Dawano mu kilka, najwyżej 3 miesiące życia, ale na szczęście czarny scenariusz lekarzy nie spełnił się, a Konradek pokazuje jakim jest Twardym mężczyzną :)) - tylko niestety jego kosteczki są bardzo kruche - już po porodzie okazało się, że miał kilkanaście złamań wewnątrzmacicznych. Każdy uraz to potencjalne złamanie i następny ból...

Konieczna jest ciągła rehabilitacja, co wiąże się z licznymi wyjazdami i bardzo dużymi kosztami. Nie obejdzie się także bez specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego... Pomożesz ?




 


Jak pomóc ?

 wpłać dowolną kwotę na specjalne konto bankowe 

Stowarzyszenie SURSUM CORDA
26 8805 0009 0018 7596 2000 0080

z dopiskiem/tytułem "Konrad Tokarczyk"

W przypadku wpłat z zagranicy należy podać dodatkowo kod swift: 
POLUPLPR, zaś przed numerem powyższego rachunku wpisać: PL

 

 przekaż 1% podatku 
w deklaracji PIT wpisz nasz  nr KRS 00000 20382
w polu "Cel szczegółowy" dopisz "Konrad Tokarczyk"

 


 KRS na SMS  Ściągnij za darmo SMS-em nr KRS na komórkę i miej podczas rozliczania PIT !

Wyślij bezpłatny SMS o treści KRS na darmowy nr 4321, a odeślemy Ci nieodpłatnie nasz nr KRS !

SMS działa w miesiącach styczeń-kwiecień 




Rozlicz PIT przez internet za pomocą darmowego programu e-PITy
(drukuje i wysyła PIT przez internet)

Wypełnij Pity online 2017



Bieżące rozliczenie akcji - stan na dzień 15.05.2017r.

90.534,26 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2008
19.359,22 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2009
16.560,47 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2010
10.548,25 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2011
10.420,65 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2012
8.477,66Wpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2013
9.002,80 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2014
14.872,34 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2015
36.938,77 zł Darowizny
- 199.625,37 zł Wydatkowano na leczenie, w tym dwie operacje w Niemczech (15.504,27 euro)
- 230,39 zł Niezależne prowizje bankowe
16.858,66 zł Pozostało na dalsze leczenie

 


Galeria chwały
czyli chronologiczny wykaz Darczyńców, którzy wpłacili pieniądze na konto - obejmuje wpłaty zaksięgowane

stan na dzień 15.05.2017r.

OSOBY FIZYCZNE:
Konstanty Robert; Majoch Dorota; Kowalik Jarosław; Iwona Kamieńska; Karol Orzeł; Ewelina; anonimowi Darczyńcy dokonujący wpłąty poprzez serwis siepomaga.pl; Małgorzata Borsukowska-Stefaniczek; Maria Taborska-Biela; Zbigniew Stefko; Wojciech Purgał; Maria Brun-Lenartowicz; Paweł Leś; Piotr Dziewa; Danuta i Kamil Nowak; Janina Władysława Kowalczyk; Jakub Białoskórski; Marian Plata; Piotr Matejski; Piotr Dziewa; Dzieci i Personel Gminnego Przedszkola na os. Słonecznym w Starym Sączu; Artur Litawa; Małgorzata Jadwiga Fecko; Janina Filipek; Anna i Grfzegorz Cebula; Grzegorz Stawiarz; Maria Lenartowicz;  Klub Wolontariatu przy ZSP Stary Sącz; Irena Orsaczek; Uczniowie klasy 3C gimnazjum w Barcicach; Jolanta Baka; Anna Małgorzata Kornacka; Magdalena Wrona; Piotr Zaremba;  Kinga Soboń ; Paulina Stojek; Magdalena Jerka; Agnieszka Morzywołek; Paulina Białkowska; Kinga Soboń;Sylwia Bagnacka; Szkolny Klub Wolontariatu w Zespole Szkół w Grybowie; Adam Południak; Dorota Śmiałek; Łukasz Pająk; Tomasz i Grażyna Gadomscy;

FIRMY I INSTYTUCJE:
Zespół Szkół w Barcicach; FLEXERGIS Sp. z o.o.; PPHU EKRAN Leśniak Maciej;  F.U.H. AWANGARDA Krawiec Monika;  Ochnik Sp. z o.o.; Biuro Rachunkowe mgr Maria Wójcik;

Pomóż i zobacz ile daje to radości...



Aktualności

16.03.2017r. - E-mail od rodziców Konradka

Długo się nie odzywaliśmy. Konradek ma już 8 lat. Jest uczniem II klasy integracyjnej Szkoły Podstawowej w Popowicach. Pomimo swojej choroby nadal jest wesołym, uśmiechniętym chłopcem, który lubi łobuziakować :) Wydawać by się mogło, że nie pamięta już, iż przeszedł 7 poważnych operacji ortopedycznych i że ponad 500 dni spędził w różnych szpitalach, jednak czasem w nocy podczas snu koszmary wracają :( Pomimo tego rano jego buzia znów jest radosna, rozgadana, a błysk w oku tylko mówi co by tu dziś zmajstrować :)

Szczerze mówiąc myślałam że Konradkowe marzenie o samodzielnym chodzeniu spełni się już dawno. Jest taki dzielny, silny, tyle pracy wkłada w rehabilitację (tutaj wiele dobrego słowa dla wujka Olka za jego wytrwałość), jednak gdy jest tuż tuż, gdy tak niewiele brakuje do szczęścia - TRACH - znajomy dźwięk - kolejne pęknięcie, złamanie, komplikacja. Co zrobić, taka choroba, tego nie zmienimy- ale najważniejsze nie można się poddawać !!!!! Konrad dzielnie walczy dalej i będzie walczył dopóki starczy sił :)
 
Aktualnie Konrad po raz kolejny zabiera się do chodzenia, tym razem po wymianie pręta teleskopowego w lewym udzie - nad prętem, który przestał rosnąć doszło do wygięcia się kości udowej i doprowadziło to do 3 centymetrowej różnicy w długości nóg. Szpital w Krakowie - Prokocimiu po kilku latach zaprzestał dokonywania operacji z zastosowaniem prętów teleskopowych w ramach NFZ, dlatego zdecydowaliśmy o operacji w prywatnej Klinice Center Med w Krakowie, której podjął się nasz ortopeda - dr hab. med Jerzy Sułko, który to od samego początku opiekuje się Konradem i który wg niego ma "uzdawiające ręcę" :) Czekają nas jeszcze kolejne 3 operacje wymiany prętów, ale tak daleko nie wybiegamy w przyszłość, musimy wcześniej dać Kondziowi szansę się wyszaleć, tym bardziej że ostatnie dwa lata go nie rozpieszczały :(
 
Wiedząc, że w najbliższym czasie czeka nas nie tylko rehabilitacja (to już codzienność), zakup nowego wózka aktywnego, ortez, ale również 3 skomplikowane i dla nas bardzo drogie  operacje (w sumie to ok 65 000 zł) DZIĘKUJEMY TYM którzy o Konradku ciągle pamiętają: rozliczając swój PIT, wpłacając darowizny, pomagając nam. My pamiętamy o Was w modlitwie oraz patrząc na wielką radość w oczach naszego synka, który czasami - o ile pozwala mu to jego choroba, może stawiać samodzielne kroki.
 
Jeszcze raz dziękujemy Wszystkim bo ta iskierka radości w jego oku to również Wasza zasługa :)
 
Pamiętajcie o Konradku w swoich rozliczeniach PIT :)
 
Życzymy Wszystkim dużo ciepła radości i miłości.
Agnieszka, Piotrek, Konradek i Kubuś - Konradkowa rodzina
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

15.01.2013r. - E-mail od rodziców Konradka

Witamy serdecznie.
Po pierwsze chcielibyśmy podziękować Wszystkim którzy wpłacili 1% podatku za 2011 rok  i tym samym pomagają Konradkowi w spełnieniu marzenia o samodzielnym chodzeniu. Między innymi pieniądze te zostaną przeznaczone na kolejny etap operacji.
Po drugie chcielibyśmy poinformować, że Konrad jest po pierwszym etapie operacji w Klinice w Berlinie. W związku ze złamaniem uda które odkryto na miejscu, musiano zmienić plany i operowano lewe udo i prawe podudzie. Konradek zniósł to bardzo dzielnie pomimo, że był usztywniony od pasa w dół. W związku z utrzymującą się gorączką niestety nie udało się nam wyjść przed terminem, choć mieliśmy taką nadzieję. Czas w szpitalu umilały nam poranne zajęcia muzyczne oraz zabawy w świetlicy. Miesiąc w gipsie minął bardzo szybko i już dzień po „ Mikołajkach” Konradek zaczął szaleć po podłodze. Najpierw pomalutku pełzał, później raczkował i jeździł na swojej „bryce” czyli wózku inwalidzkim, a teraz zaczął rehabilitację w Nadziei w Nowym Sączu i znów stawia nieśmiałe kroki przy balkoniku. Już 14 lutego przed nami drugi etap operacji. Tym razem wymieniony zostanie pręt w lewym podudziu oraz wszczepiony pręt do prawego uda. Konrad wie o kolejnej operacji i gipsie – co więcej czeka na nie bo wierzy, że dzięki tym drutom będzie mógł chodzić. Niestety brakuje nam jeszcze ok 20 000 zł dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc.    

                                                                                  Agnieszka i Piotr Tokarczyk – rodzice Konradka

         


19.09.2012r. - E-mail od rodziców Konradka

Witamy Wszystkich, chcielibyśmy podzielić się z Wami kilkoma informacjami dotyczącymi Konradka.
Nasz synek skończył niedawno 4 latka i jak przystało na dziecko w jego wieku jest bardzo ruchliwy. Ciężko jest mu wytłumaczyć, że nie może biegać, skakać, chodzić jak braciszek i kuzyni na podwórku, mimo iż wie o swoich kruchych kosteczkach. Ciągle słyszy od dzieci: wstawaj z tego wózka i chodź się pobawić albo pytanie:  dlaczego mama idzie z tobą za rękę? Ale to, że Konrad może chodzić za rękę, albo przy balkoniku jest dla nas cudem .Do niedawna było to dla nas odległe marzenie, które powolutku się spełnia - między innymi dzięki osobom o wspaniałych sercach  które spotykamy na swej drodze.
W tym roku za nami już 3 wyjazdy do Łodzi gdzie jesteśmy pod opieką Pani Orydynator  Profesor Danuty Chlebnej – Sokół oraz całego zespołu lekarzy i pielęgniarek w Kilinice Prodedautykii Pediatrii i Chorób Metabolizmu Kostnego , 2  wyjazdy na miesięczną rehabilitację do Kliniki Rehabilitacji Pediatrycznej w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie oraz 2-tygodniowy turnus rehabilitacyjo- wypoczynkowy nad Bałtykiem. Od niedawna Konrad zaczął też ćwiczyć raz w tygodniu z Panią Patrycją w Nowy Sączu. Chcemy aby Konrad stał się bardziej samodzielny dlatego zamówilismy wózek inwalidzki dziecięcy BRIX. Niestety w tym roku nie obyło się również bez złamania. Przy próbie wstawania, pękła lewa kość piszczelowa na granicy gwoździa Rusha. Konrad urósł już na tyle, że aby zapobiec takim wypadkom w przyszłości konieczna jest wymiana pręta. Aby oszczędzić mu ciągłych operacji podjęliśmy decyzje o wyjeździe do Kliniki Helios w Berlinie, gdzie dr Rogalski wykonuje operacje przy użyciu prętów teleskopowych Fassier – Duval. Są to pręty, które wydłużają się ze wzrostem kości więc średnio wystarczają na 5 – 6 lat. Niestety w chwili obecnej operacja taka nie jest refundowana przez NFZ a wstępny koszt operacji jednej nogi to ok 8000 euro. Operacja wiąże się z 2-tygodniowym pobytem w Klinice w Berlinie oraz 8 tygodniowym unieruchmieniem Konrada w gipsie. W Klinice musimy się stawić 31 października a termin operacji ustalono na 1 listopada, mamy nadzieję,  że wszystko odbędzie się zgodnie z planem i bez komplikacji jak to było w przypadku poprzednich operacji.
Operacja ta będzie możliwa tylko dzięki Waszej pomocy, bo kwota ta całkowicie przekracza nasze możliwości finansowe. Jeszcze raz dziękujemy  Wszystkim którzy pomagają nam wpłacając 1 % bo to dzięki Waszym Wielkim Sercom Konradek ma szansę na samodzielne chodzenie.

Agnieszka i Piotr Tokarczyk – rodzice Konradka



19.12.2011 r. E-mail od rodziców Konradka

Minął kolejny rok, a my po raz kolejny przekonaliśmy się, że można liczyć na Waszą pomoc. Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy przekazali 1% podatku za 2010 rok i tym samym pomagają naszemu Konradkowi. Był to dla nas rok bardzo ciężki, a zaczęło się poważnym złamaniem lewego uda jeszcze w grudniu 2010 roku. Od grudnia do marca nasz synek przeszedł 3 operacje „gwoździowania”, niestety nie obyło się bez komplikacji. Przerwa w rehabilitacji trwała aż 9 miesięcy, zaczęliśmy  ją nadrabiać  w czerwcu najpierw w CZD w Warszawie Międzylesiu, w lipcu na turnusie w Stegnie, w sierpniu w Prokocimiu, a w październiku znów w CZD. Oprócz wyjazdów na rehabilitację w dalszym ciągu co ok 4 miesiące jeździmy do Łodzi do Kliniki Propedeutyki Pediatrii  i Chorób Metabolicznych Kości na leczenie pamifosem. Tylko w tym roku spędziłam z Konradkiem w szpitalu 78 dni, a w ciągu tych 3 lat 292 dni. Ale dla nas rodziców najważniejsze jest to, że nasz dzielny synek mimo wszystkich przeciwności losu chce chodzić (mówi, że jak będzie taki duży jak Kubuś – jego brat to będzie chodził i grał w piłkę). Dzieci mają różne marzenia, a marzeniem Konradka jest po prostu samodzielnie chodzenie. Dlatego jeszcze raz bardzo dziękuję Wszystkim za pomoc w spełnianiu tego marzenia.
A na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia oraz cały Nowy Rok życzymy Wszystkim miłej rodzinnej atmosfery pełnej radości, miłości i uśmiechów.

Agnieszka i Piotr Tokarczyk – rodzice Konradka



26.11.2010 r. Szanowni Państwo, Drodzy Darczyńcy!

Dziękujemy wszystkim osobom, które przekazały swój 1% podatku za 2009 rok oraz wszystkim którzy nas cały czas wspierają. Jesteśmy wdzięczni za każdą złotówkę oraz za każde ciepłe słowo dodające nam otuchy. Jest to dla nas rodziców ogromna pomoc. Rok 2010 był dla Konradka zarówno rokiem pierwszego gipsu jak i pierwszych kroków. Jeszcze rok temu nie uwierzylibyśmy gdyby ktoś nam powiedział, że za rok nasz mały szkrab bedzie w stanie z naszą pomocą zrobić kilka kroków. Dlatego jeszcze raz pragniemy Wam z całego serca podziękować, bo to dzięki Wam Konradek miał możliwość uczestniczenia w turnusie rehabilitacyjnym w Sarbinowie, mogliśmy dokonać zakupu maty ozonowej, stołu z platformą wibracyjjną Galileo, dokonać niezbędnych konsultacji lekarskich oraz zakupić leki.
Konradek ma się dobrze, nadal rozrabia - w tej kwestii nic się nie zmieniło:) 2 razy dziennie ćwiczy na Galileo na razie na siedząco, 2-3 razy w tygodniu korzysta z maty ozonowej i troszkę "tuptamy" najczęściej przy jeździku. Konradkowi bardzo przypadł do gustu dziecięcy wózek inwalidzki (od razu wiedział jak się nim poruszać) więc prawdopodobnie w lecie czeka nas kolejny zakup.
Od 29 listopada będziemy tydzień w Łodzi, a od 28 grudnia na miesięcznym turnusie w CZD w W-wie. Natomiast w lutym Konradka w Krakowie - Prokocimiu czeka operacja tzw. "gwoździowania" czyli stabilizacja uda i podudzia prętami Rusha. Zapowiada się, że kolejny rok spędzimy na wyjazdach, ale cieszy nas to że przynoszą one takie rezultaty :)

 

Pozdrawiamy Agnieszka i Piotr Tokarczyk




17.12.2009 II Turnus rehabilitacyjny w CDZ w W-wie 18.11.2009 - 09.12.2009

Kilka zdjęć Konradka z turnusu wypoczynkowo - rehabilitacyjnego


        

Piszę kilka słów na temat naszego ostatniego pobytu na turnusie rehabilitacyjnym w Warszawie. Mimo prawie miesięcznego pobytu, zakazie wyjść i odwiedzin na oddziale, czas nam minął szybciutko. Konradek ćwiczył z „wujkiem Piotrem”, choć sam „wujek” twierdził, że często "uprawiali zapasy", bo Konradek to mały uparciuszek i nie zawsze miał nastrój do ćwiczeń. Gdy tylko „wujek” ustawiał go na czworakach, to on chciał siadać i tak w kółko. Konradek po podłodze porusza się pełzając, a w CZD uczył się prawidłowego raczkowania. Bardzo chętnie natomiast ćwiczył w basenie i nie chciał wychodzić z wody :). Uczestniczył też w terapii zajęciowej oraz ćwiczeniach logopedycznych. Dodatkowo zapewniono mu zabiegi z fizykoterapii, tzw. "materac magnetyczny".
Jak widać na załączonych zdjęciach, Konradek rośnie i robi się z niego coraz większy „łobuziak”. Kłopotliwe jest upilnowanie małego rozrabiaki. W łóżeczku nie można go zostawić samego, bo zaczął klękać (a co najgorsze puszcza rączki i rzuca się na plecki) i samodzielnie siadać (również w tej pozycji lubi rzucić się na plecki). Tak więc nie można z niego spuścić oka.
Każde nowe osiągnięcie Konradka jest dla nas sukcesem, ale i obawą - z tym strachem niestety musimy nauczyć się żyć. Dzięki Waszemu 1% kolejny turnus w CZD już 8-ego marca, czekamy z niecierpliwością.
Pozdrawiam - Agnieszka Czoch-Tokarczyk, mama Konradka

04.10.2009 Turnus rehabilitacyjny w CZD w Warszawie

        
Za nami pierwszy turnus rehabilitacyjny w CZD w Warszawie. Spotkaliśmy tam Laurę, również chorą na OI, którą poznaliśmy na turnusie w Jantarze. Tak więc nie byliśmy całkiem samotni w nowym miejscu. Kolejna rehabilitacja przyniosła kolejne efekty i mamy nadzieję, że będzie tak za każdym razem :) Konradek codziennie ćwiczył dzielnie z "wujkiem" Piotrem. Dzięki tym ćwiczeniom posadzony potrafi już samodzielnie siedzieć. Niestety nie korzystaliśmy z rehabilitacji na małym basenie, ponieważ już po 2 zajęciach w wodzie przeziębił się i musieliśmy zrezygnować z pluskania - choć tak bardzo to lubi. Mieliśmy zajęcia u pani logopedy oraz codziennie była terapia zajęciowa którą wprost uwielbiał - to pewnie dzięki ciekawym zabawkom którymi mógł się bawić. Wolny czas spędzaliśmy na spacerach. Ustalono już nam termin następnego turnusu na 18 listopada, ale wcześniej w październiku będziemy jechać do Łodzi na kolejną już 6 dawkę Pamifosu, więc pewnie i w październiku zawitamy do Warszawy na rehabilitację. Zapowiada się, że koniec tego roku Konradek spędzi na intensywnych ćwiczeniach i miejmy nadzieję, że tak będzie i w przyszłym roku.
Pozdrawiamy - Agnieszka i Piotr Tokarczyk
15.06.2009 Jantar - turnus rehabilitacyjny

Przesyłamy kilka zdjęć Konradka z turnusu wypoczynkowo - rehabilitacyjnego w Jantarze.

     
 
           
Konradek przez te 2 tygodnie intensywnych ćwiczeń poczynił postepy. Już całe nocki przesypia na brzuszku, a w jego przypadku jest to bardzo ważne, aby nie dochodziło do deformacji żeber. Bardzo polubił wodę, czuł się tam jak rybka, podczas rehabilitacji w basenie czy podczas hydromasażu nie sprawiał problemów. Ćwiczenia z rehabilitantką Anią były tak intensywne, że zaraz po wyjściu z basenu zasypiał, co nawet widać na jednym ze zdjęć :)) Podczas pobytu nad morzem nasz Maluszek po raz pierwszy siedział w wózeczku bez podparcia i od tamtej pory chce to robić coraz częściej. Niestety w dalszym ciągu woli być noszony na rękach niż jeździć w wózku, bo wszystko chce zobaczyć i dotknąć. Zaczął mówić w swoim własnym języku babaaba, tatata itp.
W przyszłym tygodniu znów czeka nas tygodniowy wyjazd do Łodzi na podanie Pamifosu, a na weekend może uda nam się zostać w Warszawie na rehabilitację. Chociaż już 19 sierpnia zaczynamy 3-tygodniowy turnus rehabilitacyjny w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, to jednak dla naszego Maleństwa każda godzina rehabilitacji jest bardzo ważna.
Pozdrawiamy - Agnieszka i Piotr Tokarczyk, rodzice Konradka




17.03.2009 Przesyłamy kilka aktualnych zdjęć Konradka...

Konradek pomimo swojej choroby i pomimo licznych pobytów w szpitalu - jak do tej pory bylo ich 6 - jest dzieckiem bardzo radosnym. Praktycznie uśmiech nie schodzi mu z twarzy, no chyba że jest głodny to potrafi dopomnieć się o swoje. Bardzo lubi być noszony na rączkach i mógłby tak spędzać całe dnie. Jest bardzo ruchliwy, wszystko go interesuje, my z jednej strony cieszymy się, że rozwija się normalnie i niewiele brakuje mu do rówieśników, ale z drugiej strony patrzymy na to z niepokojem i myślimy żeby tylko żadna kosteczka nie pękła. Już myślimy o rehabilitacji i mamy nadzieję, że niedługo pojedziemy na turnus rehabilitacyny do Warszawy.
Pozdrawiamy - Agnieszka i Piotr Tokarczyk, rodzice Konradka
 
      

 


Doniesienia nt. Konradka
27.02.2009 - Gazeta Krakowska - Konradek żyje wbrew opiniom medyków. Teraz czeka na Twoją pomoc!

 





 



Pomagając także korzystasz

Wszystkim Darczyńcom dziękujemy za pomoc oraz przypominamy, że darowizny przekazane na nasze konta podlegają odpisom podatkowym. 

  • dla osób fizycznych - jest to limit do 6% od dochodu
  • dla osób prawnych - jest to limit do 10% od dochodu
|   Wizyty: teraz 1 , dzisiaj 1 , miesiąc 53 , rok 1533  |   Ostatnia aktualizacja: 19-09-2017   |   Zgłoś błąd na stronie: mail   |