Ta witryna używa cookies. Zamknij
Na RatunekWolontariatWypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjegoFESTYN RODZINNY - oferta animacyjna dla dzieciŚlub z sercem
KRS 0000020382


Nasz profil na Naszej Klasie


Pomóż - wpłaty online:
Płatności.pl




newsletter


Kryszta-y Soli Otrzymaliśmy Nagrodę Kryształy Soli - dla najlepszej organizacji pozarządowej w Woje- wództwie Małopolskim, w kategorii polityka społeczna
Ziarnko Gorczycy ZIARNKO GORCZYCY za wyzwalanie dobra w ludziach, za profesjona- lizm i uczciwość, usta- nawianie wysokich standardów w pracy org. pozarządowych
Amicus HominumAMICUS HOMINUM dla Małgosi Wróbel za projekt „Chata”


Strona zgodna ze standardem XHTML 1.0 Transitional

 

 

ANDRZEJ ORCZYKOWSKI (ur. 1974r.)

Andrzej Orczykowski – Sądeczanin, pełen życia, humoru, energii 36-latek. Mocno związany z rodzinnym miastem. Był uczniem Szkoły Podstawowej nr 7 oraz I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu. Kilka lat tańczył w zespole regionalnym „Sądeczoki” oraz uczęszczał do Szkoły Muzycznej – grał na klarnecie. Obecnie mieszka w Krakowie. Skończył Policealne Technikum Dentystyczne oraz studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest zdolny, pracowity, pełen twórczych pomysłów, bardzo lubiany. Pomagał wielu osobom wykonując rekonstrukcje części twarzowo – szczękowych ludziom po nowotworach i innych uszkodzeniach twarzy. 21 sierpnia 2009 roku na niebezpiecznym skrzyżowaniu młody kierowca nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu. Doszło do czołowego zderzenia. Andrzej jechał na motorze. Sprawca nie ucierpiał, natomiast Andrzej odniósł ciężkie obrażenia czaszkowo-mózgowe, pęknięcie podstawy czaszki, kręgosłupa, oczodołu, złamanie żeber, nogi, uszkodzenie płuc i wiele innych. Ponad dwa miesiące toczyła się nieustanna walka o przeżycie. Walczyli lekarze, pielęgniarki, a przede wszystkim rodzina, która czuwała nad nim od rana do wieczora.

W grudniu nastąpił duży przełom! Odłączono sondy, a później rurki tracheotomicznej. Andrzej może samodzielnie połykać i oddychać już bez problemów. Teraz czas na intensywną terapię i specjalistyczną rehabilitację. Do tej pory Andrzej miał prywatnych rehabilitantów, po 2-3 godziny dziennie, finansowanych przez rodzinę. Każdego dnia rodzina stara się z nim ćwiczyć różne funkcje życiowe. Po dwóch miesiącach bycia w śpiączce, mozolnej, codziennej pracy, dziś porusza prawą stroną, lewa ciągle jeszcze w niedowładzie, nauczył się samodzielne oddychać, połykać, mówić, sam pomaga ile może w codziennej pielęgnacji, chociaż nikt nie dawał na to szans. Wiara i pomoc rodziny, przyjaciół, znajomych oraz ludzi dobrego serca daje Andrzejowi siłę napędową. 
 
Rehabilitacja to droga do przyszłości – ciężka, nieustanna i bardzo droga. Musi być intensywna, aby mięśnie nie zanikały, ścięgna nie kurczyły się, by nie stracić tego co udało się osiągnąć przez pięć miesięcy. Specjalistyczne ćwiczenia w najlepszych Klinikach Rehabilitacyjnych mogą dalej usprawniać go fizycznie oraz pracę mózgu. Jego córeczki czekają na powrót tatusia do domu, kiedy to nastąpi?

 Andrzej 

Jeśli jest ciężko, to znaczy, że idziesz dobrą drogą. Sprawdzam tę teorię codziennie na samym sobie od 2009 r., od dnia, w którym omal nie zginąłem przez błąd młodego kierowcy. Mam na imię Andrzej. Trafiłem do szpitala z obrażeniami mózgu, kręgosłupa i płuc. Gdy skończyła się walka o moje życie, zaczęła się kolejna, bardzo długa i trudna: o powrót do sprawności. Sił dodaje mi miłość najbliższych, wiara i wsparcie przyjaciół oraz pomoc anonimowych ludzi, dzięki którym mogę korzystać z leczenia i kosztownej rehabilitacji. Będę walczyć, póki nie wygram!



pobierz plakat, wydrukuj, rozwieś i pomagaj z nami >>

Jak pomóc ?http://www.sc.org.pl/userfiles/file/Na_Ratunek/plakaty_nr_2016/andrzej_orczykowski.jpg

 wpłać dowolną kwotę na specjalne konto bankowe 

Stowarzyszenie SURSUM CORDA
26 8805 0009 0018 7596 2000 0080

z dopiskiem/tytułem
"Andrzej Orczykowski"

W przypadku wpłat z zagranicy należy podać dodatkowo kod swift: 
POLUPLPR, zaś przed numerem powyższego rachunku wpisać: PL

 

 przekaż 1% podatku 
w deklaracji PIT wpisz nasz  nr KRS 00000 20382
w polu "Cel szczegółowy" dopisz
"Andrzej Orczykowski"
 


KRS na SMS  Ściągnij za darmo SMS-em nr KRS na komórkę i miej podczas rozliczania PIT !

Wyślij bezpłatny SMS o treści KRS na darmowy nr 4321, a odeślemy Ci nieodpłatnie nasz nr KRS !

SMS działa w miesiącach styczeń-kwiecień 




Rozlicz PIT przez internet za pomocą darmowego programu e-PITy
(drukuje i wysyła PIT przez internet)

Wypełnij Pity online 2017



Aktualności

19.05.2014r. - E-mail od rodziny

Szanowni Państwo!
Gorąco dziękujemy za kolejny rok daru wielkiego serca, jakim były wpłaty 1% podatku dla Andrzeja. Pomoc niezwykle cenna, ponieważ nadal można planować systematyczną rehabilitację tym bardziej, że rok 2013 nie był zbyt szczęśliwy dla niego w związku ze znacznym pogorszeniem zdrowia psychofizycznego. Nasilające się ataki padaczki pourazowej wymagały zmiany leków oraz podjęcia na nowo walki o jego sprawność. Plan spędzenia przez Andrzeja całych wakacji w Nowym Sączu również nie udał się z powodu wypadku mamy, w czasie którego złamała z przemieszczeniem kości śródstopia lewej stopy. Operacja, pobyt w szpitalu, unieruchomienie nogi w gipsie na wiele tygodni oraz konieczność opieki spowodowały całkowitą reorganizację wakacji całej rodziny.
W połowie sierpnia udało nam się jednak jak co roku wyjechać do naszych serdecznych przyjaciół Państwa Ani i Henryka Panków z Sułkowic k. Andrychowa. Tydzień spędzony w ich uroczym i wygodnym domu letnim, spacery po ogrodzie, wspólne grillowanie w ciepłe wieczory, śpiew przy akompaniamencie gitar, wycieczki do ciekawych miejsc, plażowanie i inne atrakcje pozwoliły Andrzejowi odetchnąć po trudach całorocznej, wyczerpującej rehabilitacji. Szkoda tylko, że mama nie mogła nam towarzyszyć w tych wycieczkach, ale i ona wypoczywała po swoich przejściach w tym pięknym ogrodzie.
Dwa tygodnie września Andrzej przebywał wraz z mamą na turnusie rehabilitacyjnym w Sanatorium Wojskowym w Muszynie Złockiem. Wspaniałe warunki mieszkaniowe, fachowa rehabilitacja oraz klimat uzdrowiskowy poprawiły nieco jego ogólną kondycję chociaż pomoc ze strony mamy była znacznie utrudniona, gdyż sama poruszała się za pomocą dwóch kul, jednakże szkoda byłoby nie skorzystać z wcześniej przyznanego sanatorium. Wielkie podziękowania dla Pani Ewy Polańskiej, na której pomoc i wsparcie w czasie pobytu na turnusie zawsze można było liczyć.
Andrzej bardzo lubi zmiany otoczenia, więc jeżeli nadarzyła się taka możliwość i dobra pogoda wyjeżdżał z siostrą Lucyną do rodziny, gdzie odpoczywał na łonie przyrody, w ogrodzie, nad rzeką.
Pragniemy jeszcze raz serdecznie podziękować i mamy nadzieję na dalsze wsparcie i pomoc Andrzejowi.
Wdzięczna rodzina.
 

09.04.2013r. - E-mail od rodziny

Kochani Darczyńcy!
To już czwarty rok ciężkiej walki Andrzeja o powrót do sprawności. Pragnę w imieniu mojego brata gorąco podziękować Państwu za kolejny wielki dar serca, a także poinformować o efektach rehabilitacji oraz Jego stanie psychofizycznym.
Z wielką radością donoszę, że u Andrzeja całkowicie ustąpił paraliż prawej strony ciała, natomiast z lewą są jeszcze problemy, chociaż dzięki systematycznej rehabilitacji, niestety już tylko w prywatnej placówce a także ćwiczeniom przy każdej nadarzającej się okazji w domu, i tutaj widać niewielką, ale ciągłą poprawę. W dalszym ciągu odczuwa przeczulicę stóp, co sprawia mu dokuczliwy ból utrudniający wykonywanie niektórych czynności. Ostatnio obserwujemy spadek kondycji fizycznej, chyba ze względu na brak odpowiedniej pogody uniemożliwiającej codzienne spacery.
Dobra wiadomość to znaczna poprawa psychicznego samopoczucia Andrzeja po rekonstrukcji fragmentu kości czoła. Ciągle poprawia się pamięć wsteczna, natomiast z pamięcią krótką, świeżą ma jeszcze kłopot, ale też widać niewielką, lecz systematyczną poprawę.
Brat z pełnym zrozumieniem czyta artykuły w czasopismach i gazetach, rozwiązuje krzyżówki, ogląda wybrane przez siebie programy telewizyjne, analizuje i rozmawia na temat ich treści. Interesuje się wydarzeniami w kraju i na świecie logicznie je interpretuje, dyskutuje, zadaje trafne pytania. Tak się dzieje w chwilach dobrego samopoczucia, ale są też dni, gdy ta aktywność jest niska.
Niezwykle ważną sprawą dla Andrzeja jest utrzymywanie z nim kontaktu. Każde odwiedziny, telefony, SMS-y czy inny przejaw pamięci o nim to wielka radość i utwierdzenie w przekonaniu, że nadal jest potrzebny, oczekiwany. To wyzwala w nim chęć do pokonywania trudności i większą mobilizację.
Niezapomnianym przeżyciem był pobyt Andrzeja z mamą w Sułkowicach k. Andrychowa, gdzie przebywał na zaproszenie Państwa Ani i Henryka Panków (poznanych w Ośrodku Rehabilitacyjnym w Krzeszowicach). Tydzień wspaniałej gościnności, wycieczek do najciekawszych miejsc i inne atrakcje a także spokój, cisza w cudownym domku letnim pozwoliły bratu odbudować siły po wyczerpującej rehabilitacji.
Podobny efekt przynosi każdorazowy pobyt Andrzeja na działce rekreacyjnej siostry i szwagra mojego męża - Eli i Marka. Na łonie natury odżywał, był wesoły, aktywny, żartował, był jak dawniej dowcipny, "stawał się" bratem sprzed wypadku. Wspólne grilowanie, rozmowy, gra w szachy, słuchanie ulubionej muzyki -  to wszystko budziło w nim dobre wspomnienia. Często odwiedzamy naszą rodzinę, gdzie zawsze Andrzej jest przyjmowany z radością, gdzie wracają miłe wspomnienia z dawnych lat.
Kiedy przebywa w domu rodzinnym w Nowym Sączu nie zapominamy również o sprawach codziennego życia. Aby je sobie przypominać, brat chodzi z nami na zakupy wybiera i kupuje potrzebne artykuły, sam wybrał ostatnio upominki dla swoich córeczek. Załatwia z mamą płatności w banku, spółdzielni, próbuje samodzielnie, ale pod kontrolą  korzystać z bankomatu, pralki, mikrofalówki itp. Pomaga przygotowywać posiłki, wykonywać drobne prace domowe, czyli czynności , które wymagają określonego planu działania.
Przełomowym wydarzeniem był ostatnio pobyt Andrzeja w Limanowej u kolegi Jurka Pietrasa i jego żony Ani. Tam w pracowni protetycznej po raz pierwszy samodzielnie wykonał wzornik, pracę "zleconą" przez Jurka, który dyskretnie obserwował jego poczynania. Trud i duży wysiłek, ponieważ lewa dłoń i palce jeszcze nie w pełni są sprawne, ale efekt końcowy był imponujący. Wielkie wzruszenie i radość a co najważniejsze wiara w to, że może kiedyś znów będzie mógł pracować i wykonywać swój ulubiony zawód. Jak sam powiedział, to jego wielkie marzenie, chciałby kiedyś móc zwrócić dług serca innym potrzebującym. Przecież przed wypadkiem pomagał innym wykonując miedzy innymi rekonstrukcje twarzy ludziom, którzy stoczyli walkę z chorobą nowotworową lub byli po ciężkich urazach twarzy.
Teraz sam jeszcze potrzebuje pomocy, dlatego liczymy na pomoc tych, którzy mogą przekazać swój 1% z podatku na Jego dalszą rehabilitację, która jest niezbędna, musi być prowadzona systematycznie i jest bardzo kosztowna.  Serdecznie dziękujemy Państwu oraz Pracownikom Stowarzyszenia SURSUM CORDA.  

                                                                                           Siostra Aldona, Andrzej  i wdzięczna rodzina.

 

04.03.2012r. - E-mail od rodziny

   

   Tak było przed wypadkiem. Minęło dwa i pół roku od tego tragicznego wydarzenia. Czy Andrzej ma szansę wrócić do dawnej formy? Dużo zależy od systematycznej, żmudnej rehabilitacji, siły i determinacji jego i rodziny, a także państwa pomocy. Dzisiaj Andrzej jest już po piątej planowej i mamy nadzieję, ostatniej operacji. 29.11.2011 w klinice neurologii centralnego szpitala klinicznego MSWiA w warszawie dokonano obustronnej plastyki ubytku kostnego w okolicy czołowo- ciemieniowej.

   Udało się odrzucić wózek inwalidzki, Andrzej chodzi z pomocą kijków trekkingowych, samodzielnie je, ubiera się, wykonuje podstawowe czynności dnia codziennego. Jednak mimo ogromnego postępu cały czas potrzebuje asekuracji osób trzecich zarówno przy poruszaniu się i wykonywaniu wszystkich codziennych czynności, cały czas uczy się samodzielności.

   Codziennie uczestniczy w zajęciach rehabilitacji fizycznej terapii neuropsychologicznej. Od dwóch tygodni korzysta także ze specjalistycznych zajęć na basenie. Przynosząca widoczne efekty rehabilitacja odbywa się obecnie głównie w placówkach prywatnych, których oferta jest bogatsza, bardziej dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości pacjenta, ale jej koszty są bardzo wysokie.
Jesteśmy wdzięczni stowarzyszeniu Sursum Corda za okazaną nam pomoc i wszystkim, którzy w kolejnym roku przekazali swój 1% podatku na leczenie i rehabilitację Andrzeja. Tą drogą pragniemy serdecznie podziękować i prosić o dalsze tak cenne wsparcie.

   Jeśli nie macie jeszcze państwo pomysłu na wykorzystanie 1% z podatku, przekażcie go dla Andrzeja, przyczyniając się tym samym do zwiększenia jego szansy na powrót do większej sprawności psychofizycznej.

Wdzięczna rodzina

     



Bieżące rozliczenie akcji - stan na dzień 08.05.2017r.

12.589,92 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2009
25.558,08 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2010
10.763,20 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2011
9.054,02 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2012
8.504,60 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2013
13.800,42 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2014
13.686,75 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2015
3.720,00 złDarowizny, w tym wpłata własna rodziny
- 75.967,50 złZakup implantu do ubytku kości czaszki, rehabilitacja
- 28,50 złNiezależne prowizje bankowe
21.730,99 złPozostało na dalsze leczenie

 

Galeria chwały
czyli chronologiczny wykaz Darczyńców, którzy wpłacili pieniądze na konto - obejmuje wpłaty zaksięgowane

stan na dzień 08.05.2017r.

OSOBY FIZYCZNE
rodzina Andrzeja; Barbara i Jerzy Mardyła; Maria Kierzek;


FIRMY I INSTYTUCJE
...

Pomóż i zobacz ile daje to radości...



 


Pomagając także korzystasz

Wszystkim Darczyńcom dziękujemy za pomoc oraz przypominamy, że darowizny przekazane na nasze konta podlegają odpisom podatkowym. 

  • dla osób fizycznych - jest to limit do 6% od dochodu
  • dla osób prawnych - jest to limit do 10% od dochodu

 

|   Wizyty: teraz 1 , dzisiaj 2 , miesiąc 34 , rok 545  |   Ostatnia aktualizacja: 17-07-2017   |   Zgłoś błąd na stronie: mail   |