Ta witryna używa cookies. Zamknij
Na RatunekWolontariatWypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjegoFESTYN RODZINNY - oferta animacyjna dla dzieciŚlub z sercem
KRS 0000020382


Nasz profil na Naszej Klasie


Pomóż - wpłaty online:
Płatności.pl




newsletter


Kryszta-y Soli Otrzymaliśmy Nagrodę Kryształy Soli - dla najlepszej organizacji pozarządowej w Woje- wództwie Małopolskim, w kategorii polityka społeczna
Ziarnko Gorczycy ZIARNKO GORCZYCY za wyzwalanie dobra w ludziach, za profesjona- lizm i uczciwość, usta- nawianie wysokich standardów w pracy org. pozarządowych
Amicus HominumAMICUS HOMINUM dla Małgosi Wróbel za projekt „Chata”


Strona zgodna ze standardem XHTML 1.0 Transitional

 

ADAŚ HORNIK (ur. 2011r.)

Tuż po narodzinach zdiagnozowano u Adasia wadę serca. Lekarze musieli operować błędnie wykształcone serduszko ratując w ten sposób życie chłopca.

– Ochrzciliśmy synka w szpitalu, a potem modliliśmy się, aby przetrwał wszystko z czym musi się zmierzyć – wspominają rodzice.

Przetrwał. Ma za sobą dwie operacje i dramatyczny epizod walki o życie, gdy podczas zabiegu cewnikowania serduszko zatrzymało się. Jak się później okazało, nie tylko serduszko wymagało naprawy.

– Stwierdzono u Adasia także wiotkość stawów, niedosłuch w prawym uszku, pojawiły się problemy z mówieniem, niedomagał mięsień oczka. Po serii zabiegów laryngologicznych jest dużo lepiej z mową i słuchem. Nasz skarb już próbuje porozumiewać się pełnymi zdaniami – opowiada mama Adama.

W wieku 3,5 roku chłopczyk zaczął chodzić, a z problemem okulistycznym, który kwalifikowano początkowo do operacji, organizm próbuje radzić sobie sam.
– Nie unikniemy jednak jeszcze jednej operacji kardiologicznej. Adaś ma sztuczny łuk aorty. Dziecko rośnie, a łuk nie, więc trzeba będzie go wymienić – martwi się mama.

Dzielny Adam potrzebuje systematycznej rehabilitacji, która pozwoli mu nabrać sił przed kolejną operacją serduszka. Z Waszą pomocą ma szansę przetrwać wszystko!

 Adaś 

Hej! Jestem Adaś i mam chore serce. Kiedy byłem bardzo mały, trzeba było dwa razy naprawiać moje serduszko na stole operacyjnym. Tym operacjom zawdzięczam życie. Lekarze mówią, że potrzebna będzie jeszcze jedna. Myślę, że uda się tak, jak udały się poprzednie i wreszcie rodzice nie będą codziennie martwili się o moje życie. Chciałbym mieć już to wszystko za sobą i wyleczyć jeszcze kilka innych chorób, między innymi wiotkość stawów. Zanim jednak tak się stanie, nie marnuję czasu. Nauczyłem się chodzić i mówić. Codziennie dużo ćwiczę, żeby nabrać sił i sprawić, żeby mama i tato byli ze mnie dumni.


pobierz plakat, wydrukuj, rozwieś i pomagaj z nami >>

Jak pomóc ?

 wpłać dowolną kwotę na specjalne konto bankowe 

Stowarzyszenie SURSUM CORDA
26 8805 0009 0018 7596 2000 0080

z dopiskiem/tytułem "Adam Hornik"

W przypadku wpłat z zagranicy należy podać dodatkowo kod swift: 
POLUPLPR, zaś przed numerem powyższego rachunku wpisać: PL

 

 przekaż 1% podatku 
w deklaracji PIT wpisz nasz  nr KRS 00000 20382
w polu "Cel szczegółowy" dopisz "Adam Hornik"

 


 KRS na SMS  Ściągnij za darmo SMS-em nr KRS na komórkę i miej podczas rozliczania PIT !

Wyślij bezpłatny SMS o treści KRS na darmowy nr 4321, a odeślemy Ci nieodpłatnie nasz nr KRS !

SMS działa w miesiącach styczeń-kwiecień




Rozlicz PIT przez internet za pomocą darmowego programu e-PITy
(drukuje i wysyła PIT przez internet)

Wypełnij Pity online 2017

w polu "Cel szczegółowy 1%" wpisz imię i nazwisko Podopiecznego



Aktualności:


23.01.2015

W marcu 2015r. Adaś był na turnusie rehabilitacyjnym „Rodzic terapeutą swojego dziecka” organizowanym przez Neurokinezis (2 razy dziennie metoda Vojty, 1-dz.neurologopedia, 1-dz. logopeda, a wieczorami po kolacji basen). Po tym turnusie widzieliśmy dużą poprawę zarówno w chodzie jaki i w mowie dziecka. Ponadto Adaś wykazywał bardzo duże zainteresowanie rówieśnikami – z którymi miło spędzał wolny czas w sali zabaw.
Od października Adaś chodzi 3 razy w tygodniu do przedszkola, gdzie bardzo dobrze zaaklimatyzował się ( i czuje się akceptowany przez rówieśników, mimo jeszcze problemów z utrzymaniem równowagi i chodzeniem). Co zaprocentowało na jego korzyść, gdyż synek zrobił się bardziej otwarty, odważny, koleżeński, a uśmiech praktycznie nie schodzi mu z buzi.
Dzięki pieniążkom z 1% synek jest stale rehabilitowany met.Vojty, a sam twierdzi, że po ćwiczeniach lepiej mu się chodzi. Ponadto uczęszczamy na zajęcia: z Integracji Sensorycznej, logopedyczne, a także neurologopedyczne, które bardzo mu pomagają w rozwijaniu jego słownictwa oraz w lepszym porozumiewaniu się z rówieśnikami.
Od wiosny o ile stan zdrowia synka pozwoli chcielibyśmy znacząc zajęcia z hipoterapii, co by wzmocniło bardziej napięcie mięśniowe całego ciała, doskonaliło równowagę, koordynację, orientację w przestrzeni oraz korygowanie złej postawy ciała.
Adaś jak i my rodzice chcemy ogromnie podziękować za pamięć o nas, wsparcie dobrym słowem czasem nawet modlitwą, za ciągłe wspieranie nas przez te kilka ostatnich lat. Dziękujemy wszystkim z całego serca.

rodzice Adasia


23.01.2015

Nasz mały mężczyzna robi postępy i chcę mocno zaznaczyć, że to wszystko dzięki Wam (ludziom o wielkim sercu). Chodzi coraz lepiej, ale stwierdzone u niego obniżone napięcie mięśniowe całego ciała oraz (zaburzenia ośrodkowej koordynacji nerwowej powodują, iż ten chód nie jest taki jak powinien i kończy się dość częstymi upadkami.

Ortopeda zalecił nam oprócz rehabilitacji metodą Vojty (3 razy dziennie), jeszcze dodatkowe terapie: trójpłaszczyznową terapię manualna stóp oraz nauka prawidłowego stereotypu chodu.

Od 6-8 października Adaś przebywał na oddziale laryngologicznym w Prokocimiu w Krakowie, z powodu przewlekłych zapaleń uszu.

Tam stwierdzono u niego dodatkowo bezdech senny (spadki saturacji do 80%), przyrost migdałków podniebiennych i migdałka gardłowego, niedosłuch oraz wysiękowe zapalenie uszu. Zostaliśmy zakwalifikowani na operacje w trybie pilnym.

4 listopada 2014r.– Adaś przeszedł operacje usunięcia trzeciego migdałka, pomniejszenia pobocznych oraz nacięciu błony bębenkowej w obu uszach, aby mógł lepiej słyszeć. Po raz kolejny zaczęliśmy się martwić jak on sobie poradzi z takim obciążeniem. Po trzech dniach wyszliśmy do domu. Kontrole wykazały iż migdałki ładnie się goją, a słuch też się poprawia. Po świętach w końcu mogliśmy wznowić rehabilitacje syna.

Adaś pomimo trudności, które cały czas spotyka na swojej drodze jest bardzo wesołym i uśmiechniętym chłopcem. Uwielbia się uczyć coraz to nowych rzeczy, układać puzzle, przeglądać książki oraz śpiewać piosenki, czasami próbuje z nami tańczyć zwłaszcza rano. Chętnie uczęszcza na zajęcia z neurologopedą i logopedą.

Chcielibyśmy podziękować wszystkim za każdy 1 % przekazany, dla naszego małego mężczyzny, w poprzednich latach i każdą pomoc oraz za każde ciepłe słowo.

rodzice Adasia


30.01.2014r.

Adaś za kilka dni kończy 3 lata. Przez cały ubiegły rok pracowaliśmy wytrwale, aby usprawnić rozwój ruchowy oraz intelektualny syna. Systematyczna rehabilitacja w domu i poradniach rehabilitacyjnych przynosi efekty. Adaś zaczął samodzielnie chodzić, co prawda nie jest to jeszcze chód społeczny, jak nazywają go rehabilitanci, ale jest z czego My rodzice niezmiernie się cieszymy (w końcu cały świat staną przed nim otworem - mimo że jego nóżki czasem odmawiają posłuszeństwa, często traci równowagę i się przewraca, ale Adaś nie poddaje się i idzie dalej…).

6 lutego 2013r.- przeprowadzono zabieg cewnikowania serca, podczas którego zostały poszerzone tętnice płucne prawa i lewa, poprzez wstawienie kilku stentów (poszerzenie wprowadzane na trwałe w postaci „sprężynki” z metalowej siatki). Zabieg jest rozwiązaniem tymczasowym-syn rośnie, a stent niestety nie, z biegiem czasu średnice tętnic staną się zbyt małe. Na ile obecny stan mu wystarczy nikt nie umie nam powiedzieć. W przyszłości na pewno będzie konieczna reoperacja. Jesteśmy dobrej myśli.

Obecnie jesteśmy pod stałą kontrolą kardiologiczną, kardiochirurgiczną, urologiczną, neurologiczna i okulistyczną w szpitalu w Prokocimiu. Uczęszczamy na zajęcia logopedyczne dzięki, którym pojawia się coraz więcej nowych słów, oraz na zajęcia integracji sensorycznej.

W imieniu swoim i syna serdecznie dziękujemy wszystkim darczyńcom, osobom prywatnym jaki i firmom oraz instytucjom, za każdy dar serca dzięki, któremu możemy rehabilitować syna bez ograniczeń, jak również finansować zakup leków oraz pokrywać koszty konsultacji u specjalistów., Wiemy, że dzięki wam syn robi ogromne postępy, a przede wszystkim ma szanse dogonić swoich rówieśników.


15.01.2013r.

Adaś obecnie ma już 23 miesiące i 7 dni, jest stale rehabilitowany (3-4 razy dziennie) na tyle ile pozwala mu stan zdrowia, bo nie ukrywamy, że ostatnio dość często choruje. Wtedy pozostaje nam tylko lekka stymulacja psychomotoryczna oraz rehabilitacja oddechowa.

Od kilkunastu miesięcy wreszcie można zaobserwować pozytywne skutki ćwiczeń, synek potrafi sam usiąść (4 kwietnia 2012r.), raczkować (20 czerwca 2012r.), aż w końcu przyszło wstawanie przy meblach (18 sierpnia 2012r.)  jak na razie…, ale wiemy że synek jeszcze pokaże nam jak szybko biega.
Adaś pomimo swojej choroby oraz trudności, które spotyka na swojej drodze jest bardzo bystrym, wesołym i uśmiechniętym dzieckiem. Praktycznie nie przestaje się uśmiechać, kocha się przytulać oraz wygłupiać z rodzicami i starszą siostrą. Bardzo interesują go zwierzęta, z dużym zaangażowaniem ogląda książki o zwierzętach domowych, mogły to robić godzinami i pytać się co to? ... i dlaczego…?

27 sierpnia 2012r. zostaliśmy przyjęci na oddział kardiologiczny w Prokocimiu, aby wykonać echo serca w znieczuleniu ogólnym ponieważ Adaś był tak ruchliwy, że w poradni nie dało się go zbadać. Niestety wynik badania nie był dla nas pomyślny – zwężenie prawej i lewej tętnicy płucnej - konieczne jest ponowne cewnikowanie serca.

2 stycznia 2013r.- termin cewnikowania, ale z powodu choroby Adasia - odwołany. Mamy nadzieję, że kolejny termin nie będzie odległy i że synek będzie zdrowy. Od wyniku tego zbiegu zależy jego najbliższa przyszłość, jaki i to, czy i jak szybko będzie potrzebna następna interwencja, którą by można odsunąć w czasie….. Jesteśmy dobrej myśli.

W imieniu naszego synka Adasia i swoim dziękujemy za waszą pomoc, która pozwoli nam leczyć i rehabilitować syna w szerszym zakresie. Każdy dar serca jest dla nas pomocą. Nie wiemy jeszcze co będzie dalej, dużo zależy od planowanego zabiegu (cewnikowania serca) i jego wyników. A także od Pana Boga. Serdecznie dziękujemy za troskę i wyrozumiały gest dla naszego małego Góralka…

Rodzice Małgorzata i Paweł Hornik


Tak  było....

Nadszedł dzień porodu - 08.02.2011r. Wszystko w domu przygotowane: łóżeczko, przewijak, nawet samemu wykonany regał na akcesoria kosmetyczno-higieniczne dla małego. Wyjazd do Szpitala Sądeckiego na Oddział Położniczo - Ginekologiczny. Godzina 12:15 Adaś przyszedł na świat przez cesarskie cięcie w 39 tygodniu ciąży, otrzymując 10 punktów w skali Apgar.

Moja radość, widząc i słysząc maleństwo, była nie do opisania, płakałam jak bóbr. Pamiętam zdanie jednej z pielęgniarek „ale krzyczy na pewno zdrowy jest jak dąb.” Po chwili dali mi go ucałować i zabrali. W myślach dziękowałam Panu Bogu za szczęśliwy poród.

Następny dzień był dla mnie jednym wielkim koszmarem. Rankiem 09.02.2011r. powiedziano mi, że stan synka się pogorszył, że dostał duszności… tyle zrozumiałam z informacji, bo już do mnie nic nie docierało. Chciałam go tylko zobaczyć i przytulić.

Kilka godzin później Adaś był już na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodka w szpitalu w Prokocimiu. Podłączony do respiratora i wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Diagnoza: złożona, wrodzona wada serca. Termin operacji wyznaczono za 4 dni, z zastrzeżeniem że operacja zostanie przeprowadzona jeśli stan dziecka się poprawi. W niedzielę (13.02.2011r.) szybko ochrzciliśmy Adasia na oddziale, potem to już tylko modliliśmy się, aby nasz mały góral wytrwał te wszystkie trudności, z jakimi przyszło mu się zmierzyć.

14.02.2011r. – po kilkugodzinnym zabiegu operacyjnym powiedziano nam, że operacja przebiegła prawidłowo. Cieszyliśmy się, a jednocześnie baliśmy, bo najbliższe godziny miały być dla niego najważniejsze. Po 8 dniach odłączono go od respiratora, po 11 dniach został przeniesiony na oddział kardiochirurgiczny, gdzie mogłam już z nim być, a 13 marca wyszliśmy do domu.

Nasza radość nie trwała długo - przy pierwszej kontroli po wyjściu ze szpitala okazało się, że łuk aorty się zwęził i jest potrzebne cewnikowanie serca, plastyka balonowa cieśni oraz wstawienie stentu do prawej tętnicy płucnej i to jak najszybciej - do tygodnia. Po miesiącu w końcu doczekaliśmy się na termin cewnikowania, które dla Adasia było w ostatniej możliwej chwili, gdyż zwężenie było już tak duże, że podczas zabiegu serduszko stanęło, na szczęście po reanimacji rytm powrócił. Do domu wyszliśmy 18.05.2011r. - bałam się jeszcze bardziej co będzie dalej...

Stan Adasia nadal pogarszał się z miesiąca na miesiąc. W sierpniu 2011r. przyjęto nas na oddział kardiologiczny z obrzękami, niewydolnością krążeniową, dusznościami itp. Po wykonaniu badania echokardiograficznym podjęto decyzję, że konieczna będzie druga operacja, wyznaczono termin: 19.09.2011r. Operacja się udała, po 2 tygodniach wyszliśmy do domu.

Na chwile obecną nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy syn będzie wymagał kolejnych interwencji kardiochirurgicznych w przyszłości. Pomimo swojej choroby Adaś jest niezwykle pogodnym i radosnym dzieckiem. Jest pod stałą opieką kardiologiczną, kardiochirurgiczną, neurologiczną i okulistyczną.

Adaś niedawno skończył roczek. Przebyte operacje, wraz z okresami rekonwalescencji, spowodowały opóźnienia psychomotoryczne (Adaś jeszcze nie raczkuje, nie podnosi się sam, posadzony z trudem utrzymuje pozycje siedzącą). Wymaga stałej i intensywnej rehabilitacji kilka razy w tygodniu. O zabiegi refundowane z NFZ jest trudno, a terminy są odległe. Koszt prywatnej wizyty to 70,- zł. Sami nie jesteśmy w stanie zapewnić synowi wystarczająco częstej rehabilitacji. Regularnie ćwiczymy z Adasiem w domu, ale nasze najlepsze chęci nie zastąpią profesjonalisty.

Wszystkich ludzi wielkiego serca prosimy o pomoc i przekazaniem 1% podatku, aby nasz mały „Góral” mógł kiedyś normalnie żyć!

Rodzice Małgorzata i Paweł Hornik




Bieżące rozliczenie akcji - stan na dzień 15.05.2017r.

4.491,33 złDarowizny
9.285,89 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2011
7.512,62 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2012
6.149,90 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2013
11.451,26 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2014
7.134,06 złWpływy z Kampanii 1% za rok podatkowy 2015
- 37.927,99 złWydatkowano na leczenie
- 55,70 złNiezależne prowizje i opłaty bankowe
8.041,37 złPozostało na dalsze leczenie

 

Galeria chwały
czyli chronologiczny wykaz Darczyńców, którzy wpłacili pieniądze na konto - obejmuje wpłaty zaksięgowane

stan na dzień 15.05.2017r.

OSOBY FIZYCZNE
Robert Korabik; Mateusz Zapiór; Ewa Młynarczyk; Klub Wolontariatu przy ZSP Stary Sącz; Łukasz Czop; Łukasz Czop; Marta Cisowska; Maria Ramian; Magdalena Szlęk; Janusz Basiaga; Alicja Bocheńska; Łukasz Garlak; Piotr Ciepiela; Krzysztof Kos; wpływ ze sprzedaży nakrętek w ramach akcji "Odkręć się na dobro";

FIRMY I INSTYTUCJE
Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy Rożnów; Zespół RAISE US Parafia Sienna;

Pomóż i zobacz ile daje to radości...




Pomagając także korzystasz

Wszystkim Darczyńcom dziękujemy za pomoc oraz przypominamy, że darowizny przekazane na nasze konta podlegają odpisom podatkowym. 

  • dla osób fizycznych - jest to limit do 6% od dochodu
  • dla osób prawnych - jest to limit do 10% od dochodu
|   Wizyty: teraz 1 , dzisiaj 2 , miesiąc 41 , rok 764  |   Ostatnia aktualizacja: 19-09-2017   |   Zgłoś błąd na stronie: mail   |